Wrzesień 22 2017 15:19:43
ROZMOWY Z...
*Gabriela Kotkowiak
*Jerzy Sobera
*Rudolf Fronczek
*Bronisław Machoń
*Karolina i Adam Krawczyk
*Bogusław Poważa
Orzegów
*** Powrót do strony głównej

Historia
Orzegowianie
Orzegów 1939 -1945
Parafia
Sport
Informator
*Ulice Orzegowa
Powspominajmy
Galeria Zdjęć
*Osiedle
*ORZEGÓW
*Pejzaże
*Orzegowianie w mundurach
*Stary Cmentarz
*Orzegów zmienia swe oblicze
*Orzegowianie na fotografii
*Konkurs Plastyczny
*Kąpielisko
*podwórka i obiekty wypoczynkowe w latach 60-tych
orzegowskie filmiki
*Rok Sportu Orzegowskiego
*Centralna impreza Roku Sportu Orzegowskiego
*Ratusz
*inauguracja 710 lecia Orzegowa
*710 lat Orzegowa (podsumowanie)
*film dokumentalny o starym cmentarzu parafialnym
*rewelacyjne ujęcia Burloch -Areny w meczu KS Igloo Rugby Ruda Śląska z reprezentacją Polski
*otwarcie toru rolkarskiego na Burlochu (nightskating)
*otwarcie Centrum Inicjatyw Społecznych
(cis) *,,Przaja -mój Orzegów"
(cis) *,,Przaja -mój Orzegów"(2)
*obchody 700-lecia Orzegowa
*wspomnienia z baraków
prezentacja zdjęć
*Orzegów-prezentacja
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 186
· Najnowszy użytkownik: Natalia
Statystyki
statystyka
pogoda w Orzegowie
*Pogoda
Przetłumacz stronę

Gabriela Kotkowiak



Gabriela Kotkowiak



pyt. Ubiegać się o koronę najpiękniejszej Polki w kraju słynącym na całym świecie z urody pań, to wyzwanie wymagające nie tylko wiary we własne możliwości ale i odwagi.W którym momencie zadecydowałaś, że chcesz startować w wyborach Miss Polonia , jakie miałaś oczekiwania , czy ktoś Cię do tego namówił ?

G.K. Był rok 1983, chyba czerwiec, może początek lipca? Nie miałam żadnych planów wakacyjnych i chyba już pogodziłam się z tym, że nigdzie nie wyjadę, aż tu w audycji „Lato z Radiem ” usłyszałam, że w Warszawie odbędzie się nabór kandydatek do konkursu „Dziewczyna Lata z Radiem”. Pomyślałam, że to dobry sposób na zwiedzenie Warszawy, w której nigdy nie byłam. Pojadę na eliminacje, pozwiedzam Warszawę, zajmie mi to dwa dni i wrócę do domu. Zawsze to jakaś odmiana. Oczywiście zależało mi na tym, żeby nikt się nie dowiedział, że wezmę udział w tych eliminacjach, bo one nie były celem a raczej pretekstem do zwiedzenia stolicy. Kiedy podzieliłam się pomysłem z rodziną, brat i mój szwagier wyśmiali mój pomysł. Stwierdzili, że nie będę w stanie przechadzać się po wybiegu w stroju kąpielowym. Skoro na co dzień moim ulubionym strojem są spodnie i golf, i to najlepiej w kolorach szarości, to nie „udźwignę” stroju kąpielowego. Takie wyśmiewanie mojego pomysłu zadziałało. Postanowiłam nie wycofywać się i zawzięłam się, żeby udowodnić męskiej części mojej rodziny, że dam radę. Tym bardziej, że przecież „wystąpię” tylko raz, na tyle daleko od domu, że nikt się o tym nie dowie. I pojechałam. Kandydatki z całego kraju zjechały do Teatru Buffo. Tam przeszłyśmy po scenie i to wszystko. Już nie pamiętam kiedy dowiedziałam się, że przeszłam do finału konkursu, który miał się odbyć w Operze Leśnej w Sopocie.



w czasie pobytu w Operze Leśnej w Sopocie

Nagrodą w konkursie „Dziewczyna Lata z Radiem” dla I i II Miss był udział w krajowym konkursie „Miss Polonia”. Zdobyłam drugie miejsce, a więc weszłam do konkursu „Miss Polonia”. Byłam nieco zdziwiona wynikami, ale wszystko udało mi się utrzymać w tajemnicy. Miałam zamiar pojechać na wybory „Miss Polonia”, dokończyć to co zaczęłam, nie spodziewałam się rozgłosu. Byłam przekonana, że przejdę niezauważona.

pyt.Rok 1983 , a więc kończący się stan wojenny ,znajdująca się w głębokiej zapaści ekonomicznej polska gospodarka , puste sklepowe półki , szara , smutna trochę rzeczywistość tamtych czasów .Żeby się liczyć w stawce uczestniczek wielkiego finału trzeba było jakoś w siebie zainwestować.Nie było to chyba w tamtym okresie łatwe .

G.K. Na sklepowych półkach pustki, o wszystko było bardzo trudno. Skoro miałam wystąpić w finale to potrzebny był strój kąpielowy, skąd go wziąć? Tu z pomocą przyszła moja mama. Uszyła strój, wybrałam granatową sukienkę o długości paru centymetrów za kolana. Na miejscu okazało się, że taka sukienka to nie był dobry wybór. Skróciłam ją, a potem ostatecznie pożyczyłam od znajomej tunikę (w kształcie obszernego prostokąta). Na głowie zawiązałam coś na wzór indiańskich rzemyków i tak wystąpiłam w finale konkursu.



pyt.Znalazłaś się w ścisłym finale .Obok Ciebie do rywalizacji przystąpiły najpiękniejsze dziewczyny z Polski , wyłonione z regionalnych konkursów piękności .Trzeba też tu podkreślić ,że były to pierwsze od 25 lat wybory Miss Polonia , wzbudziły one szczególne zainteresowanie .Przystąpiło do nich naprawdę wiele niezwykłej urody pań .Jak w tym gronie oceniałaś swoje szanse.


G.K. Nie oceniałam, nie kalkulowałam szans poszczególnych uczestniczek. Wynik był mi obojętny, chciałam bez rozgłosu wrócić do domu i tyle. Werdykt jury był dla mnie zaskoczeniem.
Zawsze byłam (i tak jest do dziś) osobą stojąca z boku wydarzeń, obserwatorem. Nigdy nie lubiłam błyszczeć w towarzystwie, wodzić prym, nigdy nie walczyłam .Tak też postrzegałam swój udział w konkursie.

Zdobyłam tytuł I-szej v-ce Miss Polonia. Nagrodą był turystyczny wyjazd do Londynu i miejsce na widowni podczas konkursu Miss World. Pojechałam. Niezapomniane wrażenia.


pyt.Osiągnęłaś naprawdę olbrzymi sukces ! czy uważasz ,że to było tylko Twoje przysłowiowe ,,5 minut" , czy może był to jakiś istotny zwrot w Twoim życiu , który je w jakiś sposób odmienił

G.K. Takie wydarzenie zawsze coś zmienia . Już następnego dnia po wyborach, razem z Lidią Wasiak(Miss Polonia 1983) zostałyśmy zaproszone do porannej audycji radiowej. Potem jakieś wywiady, wizyty, trochę się działo. Różne firmy proponowały mi reklamowanie ich wyrobów. Zaczęłam pracować w Modzie Polskiej, byłam modelką tej firmy.

na zdjęciu z lewej strony ' u dołu Miss Polonia 1983 Lidia Wasiak , u góry Gabriela Kotkowiak, I v-ce miss



Gabriela Kotkowiak po lewej stronie ; reklamująca kosmetyki , w środku na okładce czasopisma , z prawej strony w kalendarzu na 1984 rok


Moda Polska to przepiękne wspomnienia, najczęściej na pokazach nosiłam ubrania projektowane przez znakomitą projektantkę Magdę Ignar.
Najchętniej prezentowałam modę na wybiegach. Pracowałam dla wielu firm odzieżowych w kraju i zagranicą. Lata 80-te to początek reklam telewizyjnych. Występowałam w wielu takich reklamach. Teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że była to znakomita przygoda.

jako modelka pracowała dla wielu firm odzieżowych w kraju i zagranicą



pyt. Czy wcześniej już jako nastoletnia dziewczyna miałaś tę świadomość ,że uroda to Twój atut ,którym dysponujesz więc należy wobec tego trochę więcej czasu spędzać przed lustrem, sięgać po lepsze kosmetyki , korzystać częściej z fryzjera.Jednym słowem zabiegać o urodę wspomagając się wszelkimi dostępnymi środkami

G.K. Nigdy nie przesiadywałam przed lustrem, nie było drogich kosmetyków, wizyt u kosmetyczek. Fryzjer? Od czasu do czasu, miałam przecież długie włosy. Dopiero w liceum czasami malowałam rzęsy. To wszystko. Nigdy z nikim się nie porównywałam. Piękno jest we wnętrzu, bo to jest autentyczna, prawdziwa wartość. W tej kwestii nic się nie zmieniło, to potwierdza się z wiekiem. Im jestem starsza tym bardziej cieszę się z tego, że jest wiele innych wartości dla których warto żyć. Uroda szybko przemija i nie jest najważniejsza.

pyt. Trafne i głębokie przemyślenia jakże wpisujące się w sens słów przytaczanych często w sentencjach dotyczących urody ,,Piękno to nie jest posiadanie pięknej twarzy , to posiadanie pięknego umysłu, pięknego serca i pięknej duszy"




G.K. Uroda, tak to temat rzeka. Owszem, miło popatrzeć na kogoś pięknego ale znacznie przyjemniej rozmawiać z ciekawą, interesującą i przyjemną osobą. Uroda przemija, a piękno wnętrza zostaje i potrafi urzec znacznie bardziej, jest prawdziwa wartością. Tak, należy dbać o siebie ale też należy pogodzić się z własnym wyglądem, chociaż czasami wydaje nam się, że nie jesteśmy doskonali. Nikt nie jest doskonały i nie to jest piękne co jest piękne tylko to co się nam podoba. Każdy ma inny gust, inną wrażliwość. Każdy może się komuś podobać. Pytałeś czy zabiegać o urodę wspomagając się wszelkimi dostępnymi środkami? Odpowiem, że nie wszelkimi środkami. Nie należy zmieniać tego czym zostaliśmy obdarowani, indywidualną, niepowtarzalną urodą. Czy uroda pomaga w życiu? Czasami pomaga ( jak np. w konkursach piękności) ale nie zawsze, bo nie jest w życiu najważniejsza.



pyt. Utarło się i chyba niebezpodstawnie ,że piękne kobiety mają łatwiej w życiu.Tak chyba powinno być przynajmniej w kwestii powodzenia u panów.Twoja uroda powodowała ,że ustawiały się do ciebie kolejki adoratorów czy raczej przeciwnie , dla większości stałaś się zbyt wysokim progiem i nawet nie próbowano do Ciebie się zbliżać ?

G.K.Co do adoratorów, hmm… Zawsze byłam bardzo nieśmiała, czułam się skrępowana słysząc komplementy. Cóż, czasami to utrudniało komunikację, czasem zapewne byłam odbierana jako niedostępna a więc nie narzekałam na nadmiar adoratorów

pyt.Pierwsza miłość ?

G.K. Pierwsza miłość? Tak, miała być pierwsza i jedyna, na zawsze. Potoczyło się inaczej. W 1984 r. wyszłam za mąż. Urodziłam dwie cudowne córeczki, mądre, utalentowane. Po 21 latach małżeństwo przestało istnieć. To jest moją wielką porażką. Zawsze ze wzruszeniem obserwuję małżeństwa, które potrafiły przetrwać wszelkie burze, te mniejsze i te większe i są ze sobą, kochając się nadal, są dla siebie prawdziwą podporą, są przyjaciółmi.

pyt.Rozmowę zaczęliśmy od szczególnego wydarzenia w Twoim życiu . Myślę ,że warto było mu poświęcić tu trochę więcej miejsca ,cofnijmy się może jednak w czasie .Lata młodości , u każdego to chyba najmilsze wspomnienia?

G.K.Urodziłam się 7 lutego 1960 roku w Bytomiu. Przez cztery miesiące mieszkałam z rodzicami w Rudzie Śląskiej Wirku a w Czarnym Lesie zostałam ochrzczona. Potem przeprowadziliśmy się na ul. Jaracza 6 . Pod tym adresem (później ul. Modrzejewskiej 9) mieszkaliśmy przez osiemnaście lat. Jestem pierwszym dzieckiem moich wspaniałych rodziców Anny (z domu Szlafka) i Zygmunta (najstarszego syna piekarza Józefa Kotkowiaka z Czarnego Lasu). Moje kochane rodzeństwo to młodsza o trzy lata siostra Irena i najmłodszy brat Krzysztof.



Moje dzieciństwo? Cudowne, beztroskie, pełne muzyki. Mój Tata miał we krwi muzykę. Pochodził z bardzo muzykalnej rodziny. Wujek Tomasz www.kotkowiacy.pl założył Kapelę Koźlarską Kotkowiacy. Dzisiaj jeden ze skwerów w Zbąszynku został nazwany jego imieniem. Tak więc nie było Kotkowiaka, który nie grałby na jakimś instrumencie. Mój Tata grał na skrzypcach, akordeonie, organkach, pianinie. Mama przepięknie śpiewała. Przekazali naszej trójce wrażliwość na dźwięki. Każde z nas grało. Uczyłam się gry na pianinie i gitarze. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Pamiętam zorganizowany w przedszkolu Dzień Matki. Na uroczystość zostały zaproszone mamy przedszkolaków, przyszła również moja Mama. Usiadłam do pianina i zaczęłam grać piosenkę „Zawsze niech będzie słońce” (Mój Tata napisał mi nuty). Było mi trochę smutno, kiedy dzieci zaprosiły do tańca swoje mamy a moja tylko stała i słuchała. Zerkałam na Mamę, sprawdzałam czy ciągle jest i grałam dla Niej



Na zdjęciu po prawej ;wspólne muzykowanie z siostrą Ireną w czasie wypoczynku w Pawełkach.


W późniejszych latach nie rozstawałam się z gitarą, Zawsze była ze mną na obozach wędrownych. Zwiedziłam prawie całą Polskę. Wspaniała przygoda! Zachwycała mnie różnorodność przyrody, krajobrazy, miasta, zabytki. Te wrażenia ciągle żywe. Gdy wracam w jakieś miejsca, szukam dawnych uroków, porównuję z przeszłością. Kolejna wspaniała niematerialna wartość – przeżycia i emocje.



Wspomnienia z dzieciństwa, to również wspólne z rodzicami i rodzeństwem, wyjazdy na wakacje. W góry, do Słopnic koło Limanowej. Spędzaliśmy tam najlepsze wakacje. Tam poznawałam przyrodę, obserwowałam pszczoły, salamandry, podziwiałam rośliny, w zimnej jak lód wodzie, rwącego górskiego potoku, zbierałam wypolerowane kamyczki. Dla naszej rodziny to był przysłowiowy „raj na ziemi”. Po wielu latach, mój brat wybudował tam dom i zamieszkał w nim ze swoją rodziną. W przyszłe wakacje (po prawie trzydziestu latach nieobecności) wybieram się tam z siostrą. Chcemy powspominać, zwiedzając „nasze miejsca”. Oj, będzie sentymentalnie…

pyt.Z tego co wiem , to w szkole szło Ci zawsze bardzo dobrze .Poza tym miałaś swoje pasje , i zdolności. Chcę o tym napisać by w jakiś sposób zadać kłam nieprawdziwym często stereotypom dotyczącym pięknych kobiet , szczególnie tych biorących udział w różnego typu konkursach piękności .Mówi się często ,że w takich przypadkach uroda nie idzie u nich w parze z inteligencją albo, że kobiecie ładnej wystarczy ,że jest po prostu ładna.

G.K.Skoro w ten sposób mnie wywołałeś do tablicy to odpowiem tak ,że nigdy nie miałam najmniejszych problemów z nauką . Wszyscy troje, moja siostra, brat i ja, chodziliśmy do tej samej Szkoły Podstawowej nr 34. Byłam bardzo dobrą uczennicą. Od początku same piątki, świadectwa „z czerwonym paskiem”. W ósmej klasie zostałam przewodniczącą szkoły, prowadziłam kronikę szkolną, czasem na szkolnych apelach grałam na gitarze. Poza szkołą doskonaliłam grę na pianinie, rozpoczętą jeszcze w przedszkolu. Nadal gram „dla siebie” Przez kilka lat byłam uczennicą klasy sportowej, spędzałam wiele godzin w hali sportowej na Burlochu. Mistrzynią sportu jednak nie zostałam . Z dwiema koleżankami z liceum stworzyłyśmy zespół gitarowy. Zdarzyło nam się wystąpić razem na kilku koncertach. Czy koleżanki jeszcze o tym pamiętają?
Po szkole podstawowej uczęszczałam do liceum im. Adama Mickiewicza w Rudzie Śląskiej. Moimi ulubionymi przedmiotami była chemia i język francuski. W tamtych czasach dyrekcja liceum mogła skierować trójkę najlepszych uczniów na studia bez egzaminów wstępnych. Zaproponowano mi studia na filologii francuskiej. Nie skorzystałam. Wybrałam ekonomię na Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Czy to był lepszy wybór? Nigdy się nie dowiem Ze szkolnych lat przetrwały znajomości a nawet i przyjaźnie i to jest najważniejsze!

pyt.Od lat już tu w Orzegowie nie mieszkasz .No jak on Ci się jawi we wspomnieniach ?

G.K. Z okien mieszkania przy ul. Modrzejewskiej mogliśmy podziwiać występy w muszli koncertowej na Burlochu. Podobno tego miejsca już nie ma… łza się kręci… A może władze miasta odbudują to „kultowe” miejsce dla tutejszych mieszkańców . A Burloch? Jestem pod wrażeniem, jak pięknie został rozbudowany, brawo! Bardzo lubiłam ten widok z okna na trzecim piętrze. Jak na dłoni wieże „mojego” kościoła z zegarem. Widoczne były wskazówki zegara i moja babcia Gertruda, pytała nas często o godzinę „na kościele”. Wszystko w jednym miejscu: boisko, zimową porą lodowisko, hala sportowa i panorama Orzegowa, „mojego” Orzegowa! Na wprost (za parkiem, przy ul. Bytomskiej, stał piękny dom z czerwonej cegły. Czy jeszcze stoi? Coniedzielny rytuał: msza na 9.00, potem na lody do Tukaja i do kina na wprost lodziarni. Oczywiście w sukience „na niedzielę” uszytej przez moja Mamę. Potem niedzielny obiad . Kiedy podrosłam i już nie odczuwałam przymusu chodzenia na poranki, wypracowałam kolejny rytuał: msza (suma) a potem po ciasto (kranckuch z makiem) do Ścierskich. Chociaż, nie w każda niedzielę, bo przecież Mama sama piekła przepyszne pączki, babki, kołocze z serem, jabłkami, rabarbarem, czy samą posypką. Przecież byłam wnuczką piekarza z Czarnego Lasu, a zatem w domu nie brakowało pyszności. Apetyt na słodkości mam do dzisiaj .Muszę się przyznać, jestem łasuchem. Słodycze to moja słabość a może i uzależnienie

pyt.I tak trochę skacząc po po różnych okresach Twojego życia przenieśmy się do teraźniejszości .Gdzie mieszkasz , czym się obecnie zajmujesz zawodowo .Może coś opowiesz o tym , gdzie spędzasz urlop , czy masz jakieś swoje szczególne zainteresowania.

G.K. Obecnie mieszkam i pracuję w Ożarowie Mazowieckim. Mieszkałam również w Warszawie , potem przez dwa lata w wynajmowanym mieszkaniu tuż obok mojej” podstawówki” nr 34, przy ul. Bytomskiej. Byłam znowu u siebie. W 1987 r. ostatecznie osiadłam w Ożarowie Mazowieckim. Długo nie mogłam zaakceptować tego miejsca jako swoje. Jeszcze nie tak dawno snułam plany przeprowadzenia się na Śląsk



Czym się zajmuję obecnie zawodowo? Jestem urzędnikiem samorządowym .Ale przez wiele lat zajmowałam się reklamą. Razem z mężem prowadziliśmy studio filmowe i postprodukcyjne. Produkowaliśmy reklamy telewizyjne, między innymi dla największego reklamodawcy w tym czasie PZU Życie i wielu innych firm. Potem życie pokomplikowało się i wtedy życie zawodowe poszło indywidualnym torem. Pytasz o wakacje, otóż mam takie miejsce na ziemi, gdzie spędzam co roku wakacje razem ze swoją rodziną. To Pawełki k. Lublińca. Wymarzone miejsce nie tylko na wakacje. Czuję się tam znakomicie, wypoczywam, relaksuję się, uwielbiam to miejsce. To jedno z tych nielicznych miejsc gdzie mogłabym również mieszkać. Właśnie minęły Święta i pod choinką znalazłam między innym książki z dziedziny psychologii. To właśnie psychologia jest tą dziedziną, która mnie interesuje. Zastanawiając się nad studiami, miałam poważny dylemat co wybrać psychologię czy ekonomię. Ostatecznie wygrała ekonomia, ale zainteresowania psychologią pozostały.

pyt.Czy w jakiś sposób nie przeraża Cię upływający czas ?

G.K. Nie, nie przeraża, jest raczej powodem do refleksji. Upływający czas nieustannie przybliża mnie do najbliższych. Chcę żeby moje córki ciągle odczuwały moją miłość, oddanie, akceptację ich samych i ich przedsięwzięć, żeby były pewne tego, że mogą na mnie polegać. Tyle jesteś warty ile z siebie dasz innym i oczywiście nie chodzi o rzeczy materialne.

pyt.Tak na koniec. W Orzegowie nie byłaś już dawno, żeby nie powiedzieć bardzo dawno temu , nie dałabyś się jakoś tu zaprosić?

Oczywiście byłabym zaszczycona . To miłe i bardzo ważne, nie tylko dla lokalnej społeczności, że powstało Towarzystwo Miłośników Orzegowa i Orzegowska Grupa Twórców Kultury. To wspaniały pomysł, trzymam kciuki za pomyślność działań!

W takim razie jesteśmy wstępnie umówieni ! Dziękuję za poświęcenie czasu .Wszystkiego dobrego!




Serdecznie Państwa pozdrawiam i dziękuję za rozmowę





.

Z Gabrielą Grzywacz (Kotkowiak) rozmawiał Jerzy Porada






Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione.


styczeń 2016


Komentarze
#1 | ernest dnia styczeń 10 2016 13:30:19
My "brzydale" (ja i koledzy), nie mieliśmy pojęcia o różnych niuansach wyborów Miss Polonia; oczywiście kibicowaliśmy Gabrieli Kotkowiak. Wybór Lidii Wasiak odczuwaliśmy jako niesprawiedliwośc. Dla nas Gabriela była nr.1. !
Znałem ś.p. Krzysia, brata Pani Gabrieli -bardzo sympatyczny i inteligentny; szkoda, że tak wcześnie odszedł.
#2 | andrzej dnia styczeń 10 2016 15:03:40
Super wywiad kto by pomyślał że mielismy Miss z Orzegowa, wy tak ja miałem wtedy 8 lat.I w sumie dowiedzialem się w tym roku dopiero.
#3 | Adam dnia styczeń 10 2016 16:04:14
Zawsze podkreślam, że Orzegowianki to piękne kobiety ale powiem szczerze, że nie wiedziałem, że mieliśmy Miss z Orzegowa...... :-)
Wspaniały wywiad, po przeczytaniu którego trzeba zaznaczyć, że u Pani Gabrysi uroda idzie w parze z inteligencją !!
Gratulacje !!! Teraz przejeżdzając przez Ożarów bedę się rozglądał...;-)
#4 | Bodzio dnia styczeń 11 2016 10:33:18
Pozdrawiam Panią Gabrielę i cieszę się, że tak wspaniała osoba mieszkała kiedyś w Orzegowie. To dla nas Orzegowian ogromny zaszczyt. Może jeszcze kiedyś wróci Pani, do tego magicznego miejsca, które teraz na nowo rozkwita. Z wywiadu wyczytałem, że spędziła Pani wiele godzin na Hali na Burlochu, a ponieważ w tym roku świętować będziemy jej 50 rocznicę powstania, to może byłby to dobry pretekst, żeby odwiedzić Orzegów, serdecznie zapraszamy. Serce się raduje, że tylu wspaniałych ludzi związanych jest z tą naszą małą Ojczyzną. A lista stale się wydłuża.
#5 | Bronek dnia styczeń 11 2016 21:25:43
Dziękuję Wam - Pani Gabrieli i Tobie Jurku - za bardzo ciekawy wywiad. W czasie pamiętnych wyborów Miss Polonia 1983. nie mieszkałem już w Orzegowie i jakoś tak przegapiłem te wybory. Faktycznie to dopiero dowiedziałem się w czasie II edycji Fotozagadki, że w Orzegowie mieszkała I ViceMiss Polonia i na dodatek uczyła się w szkole w której pracowała moja siostra.
#6 | gabrysia dnia styczeń 16 2016 23:16:34
Dziękuję Panowie za miłe słowa Smile Bodzio, będę śledziła i pilnowała rocznicy Hali na Burlochu. Jak Bóg da... Pozdrawiam serdecznie Smile Gabrysia
#7 | Jura dnia styczeń 23 2016 20:34:42
Pani Gabrielo, jest Pani kolejnym klejnotem naszej dzielnicy, a Jurek najznakomitszym poławiaczem pereł.To piękne, że Panią odszukał i przybliżył nam Pani niezwykłą osobowość.Ponadczasowe wartości, które Pani prezentuje w wywiadzie emanują optymizmem zachęcającym do wiary w siebie. Dziękuję i pozdrawiam.
#8 | gabrysia dnia luty 26 2016 23:30:36
Jura, dziekuję za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie. Gabrysia
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
kontakt z administratorem
kontakt
PARAFIA ŚW.MICHAŁA W ORZEGOWIE

Portal PARAFII
Ruda Śląska

Portal Rudy Śląskiej
wirtualny spacer po Orzegowie

Wyświetl większą mapę
wirtualny spacer po Orzegowie
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

22/09/2017 01:12
Adrian Hajduk wywalczył srebrny medal Wojskowych Mistrzostw Świata w zapasach w stylu wolnym!!!

05/08/2017 13:46
Niestety rywalizacja w zapasach polega na tym ,że po pierwszej przegranej walce zawodnicy odpadają z dalszej fazy zawodów.Natalia przegrała minimalnie z silną przeciwniczką

05/08/2017 13:05
Nasze niestety bardzo słabo. Dominika Kulwicka -24 ostatnia. Natalia Strzałka - 15 na 20 zawodniczek.

03/08/2017 16:27
jutro Dominika Kulwicka i Natalia Strzałka od godz.9.00 rozpoczynają udział w MŚ juniorów https://unitedwor.
..stling.org

26/06/2017 22:06
Bierzmy się do roboty ! https://rudaslask.
..iscyt.html

26/06/2017 19:44
Głosuj na Orzegów https://rudaslask.
..iscyt.html

19/04/2017 14:48
W wieku 102 lat zmarła Ś.P. Irena Majzel.CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI!

19/04/2017 09:08

18/04/2017 19:00
Głosujmy na Rudę Śląską http://www.tvs.pl.
..-plebiscyt

14/04/2017 14:33
W wieku 64 lat zmarł śp.Henryk Baron .Pogrzeb 18 kwietnia o godz.8.15 w naszym kościele .Cześć Jego Pamięci !

09/04/2017 16:27
Dziękuję

08/04/2017 21:23
piękne te zdjęcia Smile

07/04/2017 22:40

06/04/2017 19:04

01/04/2017 17:23
Lewandowski zdobył dziś 3 bramki w meczu Bundesligi!

Wygenerowano w sekund: 0.12 2,920,472 Unikalnych wizyt