Listopad 20 2017 19:44:03
ROZMOWY Z...
*Gabriela Kotkowiak
*Jerzy Sobera
*Rudolf Fronczek
*Bronisław Machoń
*Karolina i Adam Krawczyk
*Bogusław Poważa
Orzegów
*** Powrót do strony głównej

Historia
Orzegowianie
Orzegów 1939 -1945
Parafia
Sport
Informator
*Ulice Orzegowa
Powspominajmy
Galeria Zdjęć
*Osiedle
*ORZEGÓW
*Pejzaże
*Orzegowianie w mundurach
*Stary Cmentarz
*Orzegów zmienia swe oblicze
*Orzegowianie na fotografii
*Konkurs Plastyczny
*Kąpielisko
*podwórka i obiekty wypoczynkowe w latach 60-tych
orzegowskie filmiki
*Rok Sportu Orzegowskiego
*Centralna impreza Roku Sportu Orzegowskiego
*Ratusz
*inauguracja 710 lecia Orzegowa
*710 lat Orzegowa (podsumowanie)
*film dokumentalny o starym cmentarzu parafialnym
*rewelacyjne ujęcia Burloch -Areny w meczu KS Igloo Rugby Ruda Śląska z reprezentacją Polski
*otwarcie toru rolkarskiego na Burlochu (nightskating)
*otwarcie Centrum Inicjatyw Społecznych
(cis) *,,Przaja -mój Orzegów"
(cis) *,,Przaja -mój Orzegów"(2)
*obchody 700-lecia Orzegowa
*wspomnienia z baraków
prezentacja zdjęć
*Orzegów,,,ja w sobie go mam (piosenka)
*Orzegów-prezentacja
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 187
· Najnowszy użytkownik: robi2
Statystyki
statystyka
pogoda w Orzegowie
*Pogoda
Przetłumacz stronę

Powspominajmy
ORZEGÓW Z PRZESZŁOŚCI


Powspominajmy


Dział ten nawiązuje do lat minionych , mocno tu liczę na współudział w jego tworzeniu ze strony wszystkich tu zaglądających i to zarówno tych młodszych ale przede wszystkim starszych mieszkańców ORZEGOWA , którzy z pewnością dysponują ciekawymi fotografiami bądź innymi materiałami związanymi z przeszłością naszej dzielnicy . Mam nadzieję , że dotrzemy tu do wielu interesujących nas faktów ,być może rozpoznamy krewnych czy znajomych z lat młodości .



STOWARZYSZENIE KATOLICKIEJ MŁODZIEŻY MĘSKIEJ





Zaglądając w odległe czasy sięgające okresu początku ubiegłego stulecia dostrzegamy jak bogate i aktywne było wówczas życie społeczne tutejszych mieszkańców skupionych w różnego rodzaju organizacjach społeczno kulturalnych .Warto tu wspomnieć o jednej z nich ,kiedyś zwłaszcza w okresie lat międzywojennych gromadzącej wielu oddanych sprawie członków którzy na wielu płaszczyznach dawali upust swemu zapałowi i ofiarności społecznej . Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Męskiej bo o nim mowa było częścią składową Akcji Katolickiej wielkiego dzieła Kościoła obejmującego swym zakresem niemal cały świat ,zapoczątkowanego przez papieża Piusa X a kontynuowanego pod przesłaniem ,, Odnowić wszystko w Chrystusie .”przez jego następcę Piusa XI. . Zasadniczym celem Stowarzyszenia było kształtowanie dojrzałych chrześcijan oraz aktywne uczestnictwo we wspólnocie i misji Kościoła przez szerzenie i upowszechnianie katolickich wartości i zasad we wszystkich dziedzinach życia, zwłaszcza społecznego i kulturalnego .Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Męskiej wraz z innymi tego typu organizacjami wchodzącymi w struktury Akcji Katolickiej pod koniec lat 30-tych działały prawie we wszystkich parafiach w Polsce.
Pierwsze wzmianki o działalności SKMM w Orzegowie wyznaczają datę jego powstania na dzień 9.12.1907, choć większość faktów dotyczących jego działalności wywodzi się z okresu lat 30-tych .Działalność SKMM skupiała się wokół 4 sektorów;

1. *Religijnego -
To przede wszystkim udział w sakramentach świętych, częsta spowiedź i szczególny kult Eucharystii przejawiający się w adoracjach, procesjach i przede wszystkim częstym uczestnictwem we Mszy św. i przyjmowaniem Komunii św. Udział w rekolekcjach, dniach skupienia, spotkaniach formacyjnych. Każda diecezja posiadała w tym celu specjalnie przygotowane ośrodki rekolekcyjne.

2.*Kulturalno –oświatowego
W tym zakresie Kierownictwa stowarzyszeń kształcono na kursach, zjazdach, zlotach, wizytacjach oddziałów. Największym powodzeniem u młodzieży cieszyły się imprezy sportowe, wycieczki, obozy, przedstawienia, akademie, wieczornice oraz szkolenia zawodowe (przysposobienie rolnicze, kursy higieny, prowadzenia gospodarstwa domowego itd.). przy parafiach powstawały kluby, świetlice, biblioteki, czytelnie czasopism. W strukturach stowarzyszenia rozwijało się masowe uprawianie kultury fizycznej. W Orzegowie koło sportowe w SKMM powstało w lipcu 1928 roku .Już wcześniej utworzono silną drużynę piłki nożnej ,kierowaną przez Piotra Barona , również będącego zawodnikiem tego klubu .




Zarówno jednak on podobnie jak i większość innych zawodników takich jak Franciszek Fronczek , Franciszek Skrzypiec, Bernard Waletko, bracia Stefańscy,Jan Wieczorek,Hubert Mrozzek,bracia Ludwigowie,Wilhelm Słowik zostało wchłoniętych do klubu KS 27 Orzegów .W kole sportowym SKMM od początku uprawiano też biegi ,gdzie brylowali w wielu zawodach - K.Machoń i Labus.W późniejszym czasie doszły również inne dyscypliny .Drużyna tenisa stołowego w składzie Podeszwa Sylwester,Powieczko Alojzy,Tobolik Paweł,Śliwa Paweł,Kolenda Jan w 1938 roku zdobyła tytuł mistrza Śląska ,powstały sekcje siatkówki ,koszykówki , szachów ,palanta Szeroko rozwijała się też kultura W 1928 roku powstała orkiestra dęta , gdzie dyrygentami byli m.in.Powieczko August ,Pietrowski, Prudły , Gambiec(1930r) ,Baron Otto,(1933r.)W pewnym momencie zamierzano utworzyć również orkiestrę smyczkową ale nie zdołano zgromadzić dostatecznych środków na zakup instrumentów .Utworzono również Koła śpiewacze (Lukaszczyk),misyjne,abstynenckie ,Wielkim powodzeniem cieszyły się kursy tańca ,organizowano wystawy robótek ręcznych
W 1933 r.zalożono bibliotekę.Ksiażki kupowano za pieniądze stowarzyszenia, przynosili je również i mieszkańcy Orzegowa .W bibliotece tej można też było wypożyczyć lub zakupić gazety takie jak ;
,,Przyjaciel Młodzieży ‘’ ,,Gość Niedzielny’’,,Goniec Niedzielny’’
Celem przystosowania do zawodu a także dla majsterkowiczów utworzono działy;
-Ślusarski - prowadził ; Osdarty Jan , Kostka
-Stolarski - prowadził ; Jeleń
-Malarski

Niezwykłym zainteresowaniem cieszyły się wystawiane przez członków SKMM w Sali u Smerczka (bądź przy sprzedaży mniejszej ilości biletów w Ognisku Towarzystwa )sztuki teatralne i operetkowe .
Reżyserem sztuk był pan Elsner Emanuel. Niektóre tytuły wystawianych przedstawień

1 Męka Pańska
2 Prawica i Lewica
3 Polka Spartanka
4 Gwiazda Syberii
5 W domu bezbożnika
6 Turcy pod Wiedniem
7 Obrona Częstochowy
8 Pasje



Jako ciekawostkę można tu podać ceny biletow:70 gr. / 50 gr / 25 gr.- stojace.Członkowie w tym wypadku zakupywali bilety ulgowe .

Były organizowane obozy,wycieczki i zloty , do takich miejscowości jak ;Koszarawa,Zwardoń,Tychy,Załęże,Panewniki,Borowa Wieś –( 29 r.) Orzesze - 32 r,Pawlów - 32 r,Jabłonkowo - 4.6 39 r .W miejsca te dojeżdżano koleją ,furmankami - ,rowerami a czasem i pieszo.
Na zebraniach wyglaszano referaty o różnej tematyce ,głównie w oparciu o aspekty wychowawcze , narodowościowe i chrześcijańskie.Oto kilka przykładowych tematów.

1 .Akcja katolicka - ks.patron *
2. Życie ks.Bosko - ks.misjonarz Kostka
3.Klęczący General,
4 .Estetyka i etyka - druh prezes Dropała
5 .Pierwsza polska ustawa górnicza
6. Cele i znaczenie socjaliznu - Loewe Karol
7. Wygląd Orzegowa w 1900 r. - Porada
8. Wychowanie młodzieży pomiędzy ludzi
9. Po co jesteś druhem i wstępujesz w szeregi KSM - druh prezes Osdarty.
10. Jak i dlaczego budować Polskę Chrystusową - ks.dr.Bednorz

* Patronami nazywano księży którzy byli na każdym zebraniu i byli wyznaczani przez proboszcza;(Nowak,Guzy,Szoltysiak,Plonka Joczzoj,Jagorski,Kawka Stefan,Kopyto Roman.)

3*Charytatywnego
Lata 30-te to okres wielkiego bezrobocia , wiele osób było bezdomnych stąd też organizacje skupione wokół Akcji Katolickiej starały się wiele w tym kierunku czynić by wspomagać tych najbardziej potrzebujących .

4*Społeczno –patriotycznego
Młodzież zrzeszona w Akcji Katolickiej chciała wpływać na losy i kształt Ojczyzny. Stąd wielkie znaczenie miało budzenie postaw patriotycznych. Obchodzono uroczyście rocznice ważnych wydarzeń, święta narodowe, szczególnie rocznice odzyskania niepodległości i powstań narodowych. Sytuacja w tym temacie tu na Śląsku była nieco skomplikowana . Po podziale Śląska w 1922 roku ,kiedy to Orzegów przydzielono Polsce trudno było oczekiwać iż wszyscy w tej organizacji będą się kształtować ideologicznie i patriotycznie w tym samym kierunku. Dodatkowo w tamtym okresie też nazwę Stowarzyszenia zmieniono na Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej a w związku z tym różnymi sposobami też pozbawiano szerszego udziału w działalności tego stowarzyszenia strony proniemieckiej , w szyki SKMM wkradło się wiele związanych z tym faktem animozji i podziałów a zebrania często zmieniały się w burzliwe na ten temat dyskusje . W dniu 5 lutego 1933 r.w Orzegowie Katholischer Jungmännerverein (Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Niemieckiej) urządziło pochód w mundurach organizacji kościelnej, ze sztandarami i orkiestrą. Strona polska była oburzona, a kierownicy niektórych polskich stowarzyszeń zapowiedzieli, iż w razie powtórki tego rodzaju marszu, przystąpią do obrony polskich uczuć narodowych. Kuria stwierdziła religijny charakter pochodu, gdyż śpiewano pieśni religijne i niesiono sztandary z wizerunkami Chrystusa, a mundury należały do bractwa religijnego a nie wojskowego. Wyjaśniono również, iż nie ma zakazu śpiewania w języku niemieckim. Sytuacja w Orzegowie od tego czasu była napięta. Kiedy 4 kwietnia 1933 r. ten sam Verein (stowarzyszenie) zebrał się w swojej sali, Polacy wpadli tam zakłócając spotkanie i pobili uczestników. Stowarzyszenie brało udział we wszystkich uroczystościach państwowych, kościelnych i sportowych .M.in. obchodzono Święto morza - w czerwcu ,Dożynki – we wrześniu ,Święto Młodzieży –w listopadzie ,Bardzo uroczyście odbyło się .Poświęcenie sztandaru Związku Powstańców Śląskich - 14.7 1938 r.

***SIEDZIBA

. Spotkania pod patronatem kościoła odbywały się początkowo u Glucha przy ulicy Gliwickiej ,w starej szkole przy byłej ulicy Szkolnej (obecnie Tomanka)jak również w gospodzie górniczej u Brola przy ulicy Bytomskiej Po długotrwałych staraniach ,Stowarzyszenie otrzymało budynek parterowy na ul. Cegielnianej,który był własnością Kop.Karol ,przy czym postawiono warunek by zmieniono nazwę na SMPK Stowarzyszenie Młodzieży Polsko Katolickiej(o czym powyżej ) Poświęcenie ogniska ( taką przyjęto nazwę ) odbyło sie 20.11.1932 r. o godz.16°° przez ks.prałata Sigullę. Warto jako ciekawostkę przypomnieć że na tej ulicy znajdowały się wtenczas 3 budynki w których w czasie 1 a później 2 wojny światowej przebywali jeńcy wojenni: Francuzi ,Rosjanie Niemcy, Anglicy .Z oddanego ogniska korzystały również inne organizacje takie jak;

1 KSMM - Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej .Powstało 5.3.1937 r.
2 Koło Przyjaciół Młodzieży do którego należeli miedzy innymi :Kajzer Alojzy,Bialas Jan,Elsner Emanuel,Gacka Florian,Hassa August,Waletko Franciszek,Wieczorek Jan,Ćmiel Jan,Loewe Karol,Grzyk
3 Katolickie Stowarzyszenie Mężów .( prezes Ćmiel )

Członkowie stowarzyszenia SKMM podzieleni byli na dwie grupy ;
młodsi - do 17 lat
starsi - młodzieńcy

Liczba członków; 203 ( 76 młodsi plus 127 starsi)
- 1928 r.
214 -29 r.
164 - 31 r.
177 - 32 r.
199 - 33 r.
123 - 37 r.

Z obecnością na zebraniach było różnie; Bywało 120 członków / 100 / 80 / 65 / ale też i czasem tylko 30 Kto przez dłuższy czas nie pojawiał się na zebraniach lub jak to nazywano inaczej schadzkach został upomniany a jeżeli się to powtórzyło bez usprawiedliwienia, został skreślony z listy
Członkowie Towarzystwa dobrowolnie opłacali Składki na swoją działalność .
1 starsi; wstępne - 1 zł i 0,50 zł / miesięcznie
2 młodsi i bezrobotni płaca uznaniowo 0,05 zł / miesięcznie
3 sportowcy - 1 zł / miesięcznie
1 mlodziency / starsi - 0,50 zl
2 do 17 lat / mlodsi - 0,20 zl
Zebranie odbywały się w zależnosci od potrzeb lub uroczystości.
-Zarządu - Plenarne - Nadzwyczajne -Uroczyste

PRZEBIEG SPOTKAŃ

Podczas zebrań na jego początku i na końcu wykonywano pieśni (m.in)
1 Pod Twój płaszcz
2 My chcemy Boga
3 Hej do Apelu
4 A czyje to imię
5 Góralu czy ci nie żal
6 O Stanisławie patronie ty nasz.
7 Myśmy przyszłością narodu
8 Poszli żydzi na wojna
9 Choć burza huczy wokół nas.

Przebieg i opis zebrania.

W opisie zebrania podawano gdzie się ono odbyło ,podana została data ,godzina, w obecności jakiego ks.asystenta ( patrona ) .Zamieszczano imiennie obecnych na zebraniu członków Zebranie zagaił druh prezes hasłem Gotów i odśpiewano jedną z powyższych pieśni. Po powitaniu odczytano protokół ostatniego zebrania, podając w jakim stopniu zostały załatwione prowadzone przez nich sprawy .Po czym przystawano do omawiania spraw organizacyjnych i zamierzeń na najbliższy czas , wyznaczając osoby odpowiedzialne do ich podjęcia się .Wyczytywano pochwały ,nagany, informacje o przyjęciu nowych członkow bądź wykreślenia ich z listy .W dalszej części następowały zapytania członków.Na zakończenie odśpiewano pieśń i hasłem Gotów o wyznaczonej godzinie zakończono zebranie.

SKMM działało przez 32 lata do czasu wybuchu II wojny światowej . W okresie PRL-u jego istnienie było zabronione. Odrodziło się po 1989 r. w formie odrębnego, ogólnopolskiego stowarzyszenia.









*W tym miejscu szczególne podziękowania dla Georga Osdartego za dużą pomoc w przygotowaniu powyższego materiału


Wspomnienie o Robercie Tworku

Robert Tworek urodził się 28 .5 1917 w pobliskich Szombierkach gdzie mieszkał do 1923 roku , kiedy to wraz z rodziną w wyniku rozstrzygnięć plebiscytowych przeprowadził się do Orzegowa .Tu też wkrótce rozpoczął naukę w szkole podstawowej nr. 1 (dzisiejszej 36) Od najmłodszych lat pasjonował się sportem, a piłką nożną w szczególności , mając 15 lat wstąpił do tutejszego klubu piłkarskiego KS.27 ORZEGÓW gdzie grał w różnych kategoriach wiekowych aż do roku 1950, a później przez szereg lat był również oddanym , aktywnym i wysoko cenionym działaczem sportowym w tym klubie .


R.Tworek związany był przez długie lata z KS.27 Orzegów najpierw jako piłkarz a póżniej jako oddany działacz


Zawodowo związany był zarówno z koksownią Orzegów jak i z kopalnią Karol na której przepracował ponad 25 lat .Do pewnego momentu życia swój czas dzielił między pracą a boiskiem. Z początkiem 1939 roku jednak na jednej z zabaw u Smyrczka poznał swą przyszłą żonę i to ona jak się później okazało wypełniała jego życie na najbliższe kilkadziesiąt lat

Jeszcze tego samego roku w grudniu ,stanęli oboje przed ołtarzem. Szczęście młodej pary nie trwało długo .Nastał okres II Wojny Światowej .W niespełna rok ,4 grudnia 1940 roku jak wielu ślązaków Pan Robert został wcielony do Wermachtu . Nikt nigdy tym się nie szczycił , w samej Polsce zaś wokół służby Ślązaków w niemieckich mundurach przez długie lata nawarstwiało się wiele bolesnych uproszczeń ,przemilczeń, krzywdzących osądzeń nieraz i prowokacji ,a też nikt z historyków tworzących historyczną prawdę o tamtym okresie tak dogłębnie się nad tym tematem nie pochylił by dostrzec w jak niecną ,podłą , w wielu przypadkach tragiczną sytuację doprowadzono tutejszych młodych mężczyzn .Jak twierdził pan Robert w przeważającej większości nikt z nich nie znał języka niemieckiego .Ślubowali nie wiadomo co ,walczyli nie wiadomo o co .Tułali się po całej Europie nie mając najmniejszego wpływu na swój los , a ten był dla wielu z nich okrutny .Sponiewierani bez potrzebnej przecież żołnierzowi uwikłanemu w walki zbrojne motywacji wynikającej z pobudek patriotycznych lub ideowych w swojej świadomości mieli tylko jeden cel-przetrwać ! Niestety wielu z nich już nigdy nie wróciło do swych domów ,a ich rodziny po dziś dzień nie dowiedziały się gdzie spoczywają ich najbliżsi .Panu Robertowi okres wojny wyrwał z życia całe 5 lat . W tym okresie tylko dwa razy mu się udało wybrać na krótkie przepustki do domu.


Pani Helena na szczęśliwy powrót męża z wojny musiała czekać przez długich 5 lat .


Jak twierdził i tak mu się w tej tułaczce wojennej poszczęściło , jeżeli tu o szczęściu można mówić .Trafił do łączności -formacji w miarę bezpiecznej , na dodatek gdzie przemieszczano się samochodami , a co było o tyle istotne że oddziały wojskowe wtenczas przemierzały nieraz setki kilometrów .Oddział p.Roberta stacjonował najpierw w Czechach później we Francji i w Niemczech .Trafili też na front Warmiński .W 1941 roku dostali się za wschodnią granicę gdzie przebywali aż do 1944 roku .W tymże roku wrócili znowu do Francji do Paryża .Tam też na kilka miesięcy Robert Tworek dostał się do obozu jenieckiego .



orginalny dokument wydany prze armię USA potwierdzający pobyt R.Tworka w obozie jenieckim


Dla tych którzy tworzą podręczniki historii obok takich żołnierskich losów jak ten przechodzi się obojętnie , W glorii chwały tych prawdziwych bohaterów przedstawieni są często natomiast Ci którzy gdzieś z ukrycia zakonspirowani dokonywali wobec wroga jakichś zamachów zbrojnych , konsekwencją czego przeważnie był późniejszy odwet na cywilnej ludności . To tak na marginesie i krótko bo temat ten można by rozwinąć ale zbyt skomplikowane były realia tamtych czasów by do końca je obiektywnie próbować ocenić . Zresztą nawiązując do tych takich ,,medialnych ‘’ czynów bohaterskich to akurat brat Roberta - Alojzy brał udział w iście Spielbergowskiej historii dotyczącej pomocy w ucieczce dwu angielskich pilotów trzymanych w obozie jenieckim w Szombierkach.Po wojnie ocalałym dzięki tej pomocy Orzegowianina okazało się był Cyril Rofe zasiadający w parlamencie brytyjskim, autor książki ,,Against the Wind ‘’wydanej w 1956 roku zawierającą historię swej dramatycznej ucieczki . Książka ta podarowana bratu p.Roberta z dedykacją dla niego po dziś dzień jest przechowywana wśród cennych rodzinnych pamiątek państwa Tworków .

Brat Roberta -Alojzy pomógł dwójce angielskich lotników w ucieczce z obozu jenieckiego


Do żony i rodziny p.Robert wrócił w 1945 roku.Przez 63 kolejnych lat wspólnie zamieszkiwali w domu przy ulicy bytomskiej 46, niegdyś wytwornym budynku w dodatku znajdującym się w ożywionej części dzielnicy.Dziś miejscu zapomnianym ,zdewastowanym zatrzymanym w czasie , gdzie standard życia jest daleki poniżej ogólnie przyjętych norm W trudnych warunkach (bez łazienki z ubikacją na klatce schodowej) przyszło im też wychowywać trzech synów i córkę .Robert Tworek stał się prawdziwą skarbnicą wiedzy o Orzegowie i tą wiedzą bardzo chętnie z każdym do ostatnich lat swego życia się dzielił .Nic dziwnego .Tu mieszkał ,uczył się i pracował ale także poświęcał wiele swego czasu na działalność sportowo-społeczną w Klubie Sportowym 27 Orzegów .W swoim środowisku był zawsze ceniony za zaangażowanie ,serdeczność i umiejętność zjednywania sobie ludzi .Był powszechnie lubiany . W grudniu tego roku miała przypadać 70 rocznica pożycia małżeńskiego państwa Tworków ,takie wydarzenia są czymś bardzo rzadkim a wręcz unikatowym !!!


W grudniu tego roku miała przypadać 70 rocznica pożycia małżeńskiego Państwa Tworków


Oboje często wspominali okres który razem przeżyli i po naszymu było widać że ,,bardzo za sobą są”Najbardziej w ostatnim czasie bali się że jeden z nich musi odejść pierwszy …Pan Bóg powołał do siebie Roberta.Opuścił żonę ,bliskich ale opuścił i Orzegów z którym był tak bardzo związany .Był wielki nie poprzez jakieś wybitne dokonania osiągnięte nieraz w,,5minut” które innych wynoszą na piedestały a z których niejednokrotnie są z nich potem zrzucani .Był wielki swą normalnością ,o którą tak trudno w obecnych czasach ,otwarty dla wszystkich ,cieszący się z życia , nad wyraz serdeczny ,zawsze pomocny i uczynny .Niby tak niewiele a jak ciężko dziś o takich ludzi Wraz z Robertem Tworkiem odszedł od nas kawałek historii starego dobrego Orzegowa.




ps. w 3 miesiące po odejściu na wiecznośc Roberta Tworka dołączyła do niego żona Helena





- 100 LAT SZKOŁY 37




Kiedy dokładnie rozpoczęto naukę w szkole przy rogu ulic Królowej Jadwigi i Warszawskiej nie wiemy .Jednakże w widoczny sposób wyeksponowana na elewacji tej szkoły cyfra 1908 powinna tu chyba wyznaczać tę datę która wskazuje na początek jej istnienia .Tak więc należy przyjąć że to właśnie w roku obecnym przypada jej 100-lecie .Zwykle tego typu rocznice są obchodzone w jakiś wyjątkowo uroczysty sposób . W tym wypadku stało się inaczej ,można by tylko głęboko westchnąć ... … Mimo wszystko jakiś żal pozostał ,bo wydaje się, że przy odrobinie dobrej woli i pociągnięcia tematu przez większą grupę ludzi taka impreza jubileuszowa mogła by się odbyć .Z pewnością też o wiele łatwiej można by ją było przeprowadzić w sytuacji gdyby ta szkoła wciąż funkcjonowała jako szkoła podstawowa ,czego zresztą dobitnym przykładem były nie tak dawne obchody stulecia sąsiedniej szkoły 36. Dyrektor tej szkoły pani Iwona Skrzypczyk-Sikora stanęła wówczas na wysokości zadania i jubileuszowi temu nadała odpowiednio uroczystą rangę i naprawdę godną jubileuszu oprawę .
Rok się kończy ,świętowania nie będzie ale też nie wolno tak do końca przejść obok tego wydarzenia obojętnie Prezentując w krótkim zarysie historię tej szkoły od razu trzeba zastrzec że niestety jest ona niepełna i bardzo możliwe że i w wielu miejscach nieścisła a może nawet i błędna . Niestety nie udało się zdobyć bogatszych materiałów . Gdzieś być może jeszcze jest zachowana kronika tej szkoły która była przez dłuższy czas prowadzona przez jednego z byłych absolwentów tej szkoły ale jej poszukiwanie okazało się bezowocne.
Szkoła została wybudowana w 1908 roku. Jej budowę sfinansował Hrabia Reden i podobno była ona na początku nazywana jego imieniem .Z chwilą jej powstania była ona szkołą tylko dla dziewcząt.i taki stan trwał do roku 1939.Na przestrzeni lat szkoła ta nosiła numery 2 , 10 i 37 Prawdopodobnie zmiany numeracji występowały po przystąpieniu Orzegowa do Rudy (1951 rok) a następnie przy powstaniu miasta Ruda Śląska (1959 rok) Jak na tamte czasy była to szkoła bardzo nowoczesna .Posiadała 10 klas, umywalnie, mieszkania dla dyrektora szkoły i na niskim parterze dla woźnego.Na pierwszym piętrze z oddzielnym wejściem było przedszkole .Ubikacje znajdowały się w budynku przyszkolnym ,budynek ten został rozebrany w drugiej połowie lat sześćdziesiątych . W tym czasie sanitariaty powstały na terenie szkoły.Obecny plac szkolny swoją powierzchnię posiada od roku 1961 kiedy to powiększono go o były plac targowy znajdujący się w tamtym miejscu.Przez wiele lat szkole patronowała pobliska koksownia .W roku 1927 roku szkole nadano imię Królowej Jadwigi ,nazwę tę usunięto po wojnie . 28 maja 1986 roku nadano jej imię Wilhelma Mola ,szkoła również otrzymała swój sztandar 10 .12.1991 r.przywrócono jej poprzednią nazwę Królowej Jadwigi. Od roku 2000 szkoła podstawowa nr.37 przestała istnieć .29.9 2001 roku w budynku po byłej szkole podstawowej powstała pierwsza w mieście uczelnia – Wyższa Szkoła Handlowa obecnie funkcjonująca pod nazwą Wyższa Szkoła Nauk Stosowanych. Poniżej lista kierowników a w poźniejszym czasie dyrektorów tej szkoły

1 Schmidt 1908 - ?
2 Maternowski ?
3 Paslowski Jozef 1.3. 1927 -- ?
4 Pawulski Marian 1931 -- 31.8. 1939
5 Kusch Otto 9. 1939 -- 1943
6 Mittschan 1943 -- 10. 1945>
7 Galecki Franciszek 1.11. 1945 -- 23.1..1946
8 Pawulski Marian 24.1.1946 –1967-69 ?
9 Kuś Tadeusz 1967-69? zmarł 5.11.1975 r.
10???(proszę o pomoc młodsze roczniki w ustaleniu nazwisk pozostałych dyrektorów tej szkoły

Przyznać trzeba że z powodzeniem funkcjonująca od roku strona internetowa nasza-klasa również i nam absolwentom szkoły 37 w znacznym stopniu pozwoliła odnowić dawne kontakty koleżeńskie z ław szkolnych ,w znakomity sposób pozwalała nam się wirtualnie przenieść w tamten okres .Większość klas umieszczonych jest na zdjęciach w galeriach tego portalu Rozpoznajemy tam też wielu nauczycieli i nie ma tu potrzeby ich wszystkich wymieniać ,choć myślę że w umieszczonych na stronie głównej komentarzach te nazwiska siłą rzeczy się będą przewijać.O wiele trudniej jest przenieść się w te czasy bardziej odległe .Tu często trzeba tylko liczyć na relacje osób starszych którzy sięgają pamięcią w tamte lata i odsłaniają nam fakty o których nie możemy mieć pojęcia .Jedną z najstarszych uczenic uczęszczających do tej szkoly a być może już wtej chwili najstarszą jest pani Paulina Golla .Swą naukę w tej szkole rozpoczęła w roku 1926 Przypomina sobie nazwiska koleżanek ;Gertrudę Musik ,Hildegardę Piechniczek,Marię Sopala ,Eleonorę Cholewa ,Weronikę Kapron ŁucjęDamską ,.Richter Wspomina swego nauczyciela p.Ogazę .To właśnie z przekazów tej sędziwej Orzegowianki udało się tu o kilku faktach historycznych tej szkoły napisać . Dziękujemy Pani Paulino .
Szkoła 37 to rozdział zamknięty . Kończy się też rok stulecia  tej szkoły – prawdopodobnie jedyna już niepowtarzalna okazja by we wspólnym gronie byłych absolwentów i nauczycieli powrócić choćby na chwilę do tych lat pozytywnie szalonych przepojonych radością i beztroskim dzieciństwem ,,, .Chyba coś nam przeszło obok nosa ….


Gimnastycy Jokiela.

- Skazani na sukces-


W wyczynowym sporcie rzadko się zdarza by o sukcesie stanowił przypadek .Na to by zaistnieć w sportowej pogoni za wymarzonym wynikiem składa się wiele uwarunkowań ,które dopiero złączone w pełni funkcjonujący mechanizm mogą wynieść na szczyty sportowej rywalizacji . Przykład osiągnięć Orzegowskich gimnastyków z dekady lat siedemdziesiątych jest tu wręcz modelowy .
W całej historii Orzegowskiego sportu to właśnie gimnastyka była tą dyscypliną sportową , która przynosiła naszej dzielnicy najwięcej chwały i radości . Pierwsze sukcesy orzegowscy gimnastycy osiągali już przed II Wojną Światową gdzie Wilhelm Ślosarek jeden z sześciu trenujących w naszym klubie braci zdobywał w mistrzostwach kraju medale na poszczególnych przyrządach .W 1946 roku w konkurencji drążek zdobył tytuł Mistrza Polski , w tym czasie był powoływany wraz z Janem Kulikiem do reprezentacji kraju .Złoty medal w rywalizacji zespołowej zdobyła w tamtym okresie również nasza drużyna klubowa
Na bazie dokonań i tradycji Orzegowskich gimnastyków z tamtego okresu, w 1969 roku postanowiono nawiązać do ich sukcesów i ponownie przywrócić uprawianie tej dyscypliny w naszej dzielnicy Człowiekiem który miał się tym zająć od podstaw był sam Jerzy Jokiel , srebrny medalista olimpijski z Helsinek(1952 rok) Pomagać mu w tym miała jego żona Dorota ,również medalistka w konkurencji drużynowej z olimpiady z 1956 roku z Melbourne.Obok tych dwoje tak utytułowanych z bogatym doświadczeniem byłych gimnastyków w krótkim czasie utworzono też dodatkowo cały sztab szkoleniowo -medyczny który pod wodzą charyzmatycznego i z ogromnymi ambicjami trenera Jokiela miał stworzyć spośród głównie orzegowskich dzieci -szkółkę gimnastyczną ,której zawodnicy mieli wkrótce zdominować tę dyscyplinę wśród krajowej konkurencji .


Jerzy Jokiel -srebrny medalista olimpiady w Helsinkach w 1952 roku . Przekroczony limit czasu wykonywanego ćwiczenia zadecydował że odebrano mu 0.2 pkt.w następstwie czego do złotego medalu zabrakło mu wówczas zaledwie 0,05pkt.


Kuźnia w której miano wykuwać gimnastyczne talenty swoje miejsce znalazła w oddanej niewiele lat wcześniej hali sportowej ,supernowoczesnej jak na owe czasy i to nie tylko w skali województwa .Z zapleczem o jakim uprawiający tę dyscyplinę mogli tylko pomarzyć .Sala ćwiczeń ,sala baletowa , siłownia ,sauna a nawet mały basenik ,prysznice ,gabinety odnowy ,szatnie, pokoje do nauki i odpoczynku , pokoje dla szkoleniowców , świetlica ,stołówka . Czegóż można było więcej chcieć .
W takich warunkach wkrótce zaczęła się sportowa harówka kilkudziesięciu wyselekcjonawanych sposród orzegowsko -godulskich szkół podstawowych chłopców i dziewczyn.A że trener Jokiel był wyjątkowo wymagającym w stosunku do swoich podopiecznych treningi okupywane były nie tylko potem ale nieraz i łzami .Kilkugodzinne wyczerpujące codzienne treningi mogły by się odbić niekorzystnie na zdrowiu trenujących toteż zawodnikom zapewniono stałą fachową opiekę medyczną i to nie tylko polegającą na usuwaniu urazów fizycznych ale również poddawano stałej obserwacji zawodników pod kątem socjologicznym ,psychologicznym, wydolnościowym a także antropometrycznym mając tu na uwadze prawidłowy rozwój podlegających ostremu reżimowi treningowemu dzieci dotyczący kwestii prawidłowego tempa wzrostu ciała a także jego odpowiedniej wagi w stosunku do wieku i wzrostu .Zadbano tez o odpowiednie odżywianie .Zawodnikom zapewniano codzienne obiady i kolacje .Przy czym przestrzegano by to jedzenie było w pełni wartościowe dostosowane do potrzeb zawodników. 3razy w tygodniu posiłki te musiały zawierać 2500 kalorii w dwa pozostałe zaś 1200.


Orzegowska kuźnia talentów


Tradycje, wybitny trener , z wykwalifikowanym sztabem szkoleniowców , opieka medyczna ,odpowiednio wyposażona baza szkoleniowa , wsparcie finansowe ze strony macierzystej kopalni ,przychylność i to zarówno tutejszej społeczności jak również przede wszystkim rodziców trenujących wreszcie na koniec zapał , zdyscyplinowanie i ciężka mozolna praca młodych sportowców chcących czegoś dokonać - te wszystkie czynniki jednoznacznie skazywały tę sekcję na sukces .I sukcesy takie wkrótce zaczęły przychodzić...
Trudno dziś zliczyć ile medali w różnych klasach sportowych i w zawodach jakiej rangi zdobywali gimnastycy Jokiela ale w każdym razie gdziekolwiek startowali tam podium było zarezerwowane głównie dla nich . Na zawsze w pamięci pozostaną te niesamowite doznania emocjonalne jakie towarzyszyły nam kibicom sportowym w trakcie zawodów odbywających się w naszej hali .A zawody takie odbywały się u nas dosyć często . Przed halą wówczas stały autokary z rejestracjami z całego kraju ,ale też i często gościły u nas ekipy zagraniczne ,głównie z byłych krajów socjalistycznych .Sam klimat oprawa i organizacja tych zawodów to istna rozkosz dla sympatyków tej dyscypliny ,którzy zawsze szczelnie wypełniali wszystkie nieliczne niestety miejsca z których było można podziwiać wdzięk i umiejętnosci naszych młodych mistrzów .Przyznam że sam nie odpuściłem nigdy żadnej okazji by móc uczestniczyć w śledzeniu poczynań tamtej ekipy gimnastyków a gimnastyczek w szczególnosci. .Byli w tym czasie moimi rówiesnikami .Imponowali mi pod każdym względem .Celowo nie wymieniam w tym miejscu nazwisk tych wszystkich którzy wtenczas zdobywali te najważniejsze trofea ,było ich wielu i mógłbym kogoś pominąć, choć potrafiłbym je wymienić wszystkie bez namysłu . Jeszcze dziś przed sobą mam zawsze wtedy rozpromienione uśmiechem twarze naszych dziewczyn i tak się zastanawiam czy ten uśmiech miały wyćwiczony na potrzeby tzw.wrażenia artystycznego które być może brano pod uwagę przy ocenach ich występów czy to był ich urok własny . W każdym razie były z tym przeurocze..



Wciąganie flag na maszt ,przemarsze na poszczególne przyrządy przy akompaniamencie muzyki ,uroczyste dekorowanie medalistów przez ubrane w śląskie stroje ludowe dziewczyny przy odegraniu fanfarów przez ubranych z kolei w mundury górnicze trębaczy ,Profesjonalna konferansjerka w trakcie zawodów pozwalająca wszystkim przyswoić przebieg rywalizacji wreszcie reakcje zgromadzonych na balkonie kibiców z charakterystycznym okrzykiem ,,STÓJ" po każdym zeskoku naszego zawodnika- to wszystko tworzyło klimat którego się nie da zapomnieć.
O zawodnikach klubu sportowego KS 27 Orzegów a później Slavia było głośno w całym kraju . Raz po raz rozpisywano się na temat tej sekcji gimnastycznej firmowanej przez Jerzego Jokiela w róznego rodzaju przekazach prasowych .Pod względem wyników sportowych wszystko wciąż rozwijało się w dobrym kierunku. Sukces gonił sukces. W okresie przed olimpiadą w Moskwie w uznaniu dokonań naszego klubu Polski Komitet Olimpijski powierzył zorganizowanie tu w Orzegowie Centralnego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich Gimnastyki Żeńskiej.Zresztą co należy do jednych z większych sukcesów okresu pracy trenerskiej Jokiela- to dwie zawodniczki naszego klubu ,Małgorzata Majza i Anita Jokiel miały zaszczyt reprezentować nasz kraj na tej olimpiadzie..


O dokonaniach podopiecznych trenera Jokiela było głośno w całym kraju


Nadeszły lata osiemdziesiąte , w całym kraju okres wielu przeobrażeń i zawirowań na wielu płaszczyznach w tym sportu i jego sposobach dofinansowania również . W tryby do tej pory sprawnie funkcjonującego organizacyjnie i sportowo mechanizmu nagle zaczęły się dostawać niepożądane elementy które siłą rzeczy musiały się niekorzystnie odbić na dalszych losach sekcji
Dziś pozostały już tylko wspomnienia i przekonanie że tam gdzie naprawdę się chce czegoś dokonać i stwarza się ku temu odpowiednie warunki ,tam sukces prędzej czy później musi się pojawić.



MACHNIK

Literackie opisy przyrody wyjątkowo skutecznie potrafią pobudzać naszą wyobraźnię i przenosić nas do miejsc z którymi chcielibyśmy obcować na co dzień. Przyroda sama w sobie jest piękna ,a dodatkowo ubrana w przebogaty zasób najróżniejszych środków literackich , wyjątkowo potrafi nas oczarować kształtując w naszej wyobraźni obraz nasycony wielce przyjaznymi dla oczu i duszy walorami natury.
Wydawać by się mogło że maleńki w sumie obszar leżący na pograniczu Rudy , Orzegowa i Bobrka zwany od dawien dawna Machnikiem (nazwa pochodząca od nazwiska jedynej zamieszkałej w tym rejonie rodziny) to tylko jakiś tam fragment Orzegowa , któremu w całym procesie uprzemysłowienia i urbanizacji tych rejonów zapoczątkowanych jeszcze w XVIII wieku udało się przetrwać i zachować swą dziewiczość . I tyle ...a może jednak raczej aż tyle . Bo dla kogo jak dla kogo ,ale tu dla nas na Śląsku jednym z najbardziej zaludnionych miejsc w Europie każdy taki nawet najmniejszy kawałek ziemi gdzie jeszcze nie zdążono położyć asfaltu czy wylać betonu powinien być wartością cenną na równi z wszelkimi dobrami dziedzictwa kulturowego .
Do zamieszczonych poniżej widoków Machnika nie potrzeba dopisywać szczególnych słów na miarę wspominanych literackich opisów piękna przyrody .Te zdjęcia w swojej wymowie powinny się obronić same. Wpatrując się w nie łatwo nam też przenieść się w czasie do okresu naszego dzieciństwa . Machnik był miejscem gdzie każdy lubił chętnie przebywać. .Tak po trosze była to ucieczka spod kontroli rodziców , chęć obcowania z naturą ,poczucie pełnej swobody bez udziału dorosłych , było to miejsce gdzie wciąż roiło się w głowie od najdziwaczniejszych pomysłów co do form spędzania tam czasu. .Zimą miejsce to zamieniało się w ośrodek sportów zimowych ..Niezapomniane karkołomne zjazdy na nartach, sankach lub na popularnych kiedyś paskach gumy nabitych od spodu na podeszwy butów.



,,Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych ”(A.Mickiewicz)



Machnik –zielona kraina beztroskich lat dzieciństwa



uroki orzegowskiej przyrody wcale nie muszą być wzbogacane pięknym słowem .One są piękne same w sobie (staw przy sokolni)


Tych miejsc dziś już nie ma

***


BOISKO KS 27 0RZEGÓW

O dokonaniach sportowców klubu sportowego KS 27 Orzegów można wyczytać w dziale -Sport. Z pewnością temat ten będzie ciągle poszerzany w miarę dopływu innych ciekawych informacji ,dokumentów pamiątek i wszelkich materiałów z tym klubem związanych.W tym miejscu powspominajmy czas gdy większość męskiej społeczności Orzegowskiej tłumnie przybywała na mecze tutejszej drużyny futbolowej .Rozkochani tu w piłce kibice nigdy wynikami swoich ulubieńców specjalnie nie byli rozpieszczani .Wcałej swej historii najwyższą grupą rozgrywkową w której uczestniczyli orzegowscy piłkarze była liga okręgowa.Choć też i wspomnieć trzeba o sporym sukcesie jakim było niewątpliwie dotarcie w 1962 roku w Pucharze Polski do strefy półfinałowej gdzie dopiero po zaciętych meczach z pierwszoligową Cracovią (0:0 u siebie i 0:2 na wyjeździe ) nasi piłkarze odpadli z dalszej fazy rozgrywek



Lokalny wymiar rozgrywanych meczy w tych niższych klasach miał jednak swój niepowtarzalny smaczek ,którego trudno by szukać na stadionach pierwszoligowych.Swojski klimat panujący na widowni gdzie wszyscy prawie się znali, powodował że wszystkim szybko udzielał się przyjemny w gruncie rzeczy wzrost poziomu adrenaliny który to wywoływał w trakcie meczu niesamowite emocje .Wystarczyło że z budynku klubowego zaczęli wychodzić na boisko ; Jonda , Pyrsz (,,Ebet") Fronczek(,,Zorro")czy inni a zgromadzona publiczność wrzała .Raz po raz poprzez stadion niosło się jakże charakterystyczne w tamtym okresie skandowane hasło- Orłyyyy- graaaać!!!!



Po meczach drogi sporej części kibiców rozchodziły się ; do gospody Górniczej ,Gondolesa bądź Zagłoby gdzie przy piwie rozpamiętywano cały przebieg meczu .W tym czasie matki i żony czekały już z niedzielnym obiadem .Jak Orłom przytrafiło się przegrać ,to nie smakowały tego dnia klochy tak jak zawsze oj nie!!!
W momencie gdy kopalnię Karol przejęła kopalnia Szombierki piłkarze tutejszej drużyny stali się zapleczem pierwszoligowego klubu z Bytomia.I niby ze sportowego punktu widzenia było to korzystne rozwiązanie dla wielu orzegowskich piłkarzy ,którzy mogli trochę ,,liznąć" tej piłki w pierwszoligowym wydaniu , dla kibiców to był jednak początek końca .W skład drużyny coraz częściej wchodzili piłkarze z zewnątrz coraz mniej było naszych ,,chopców"Lokalny patriotyzm wygasał .Aż w końcu z początkiem lat osiemdziesiątych na boisko wjechały koparki...


dziś w miejscu stadionu KS 27 0rzegów stoją betonowe bloki


Jesienią tego roku mija dokładnie 80 lat od chwili powstania Klubu Sportowego 27 Orzegów .Nie sposób nie odnieść się do okresu jego istnienia z szczerą sympatią i sentymentem .W pamięci nas kibiców tutejszej drużyny piłkarskiej były to lata niezapomniane dające nam wiele radości i niesamowitych emocji .Dziś dochodząc do bloków przy końcu ul . Hlonda popuszczając wodze wyobraźni jeszcze nieraz możemy przenieść się w tamten czas . Przypominają o tym; jeden z zachowanych filarów głównej bramy wejściowej ,usypany wał ziemny na którym gromadziła się widownia no i....... strzeliste drzewa przy łuku drogi gdzie w przerwach meczu...w wiadomych celach udawali się kibice .

Towarzystwa i Związki działające w latach międzywojennych w Orzegowie.

Powstałe w ostatnim czasie Stowarzyszenie Miłośników Orzegowa to nawiązanie do głęboko zakorzenionych w tutejszej społeczności - tradycji współdziałania na wielu płaszczyznach społeczno -kulturalnych . Dziś z wielu przyczyn takie zaangażowanie w wszelkiego rodzaju poczynania gdzie można dać upust zapałowi i ofiarności społecznej i to w zorganizowanej grupie - pozostało w bardzo marginalnym zakresie i z pewnością niewiele w tej materii się zmieni .Inne czasy, inne wyzwania ,inni ludzie .Prezentując poniżej listę towarzystw i związków działających na terenie Orzegowa w latach międzywojennych należy przypuszczać że chyba każdy z mieszkańców z tamtego okresu do czegoś przynależał
*Związek Powstańców Śląskich - przewodniczący Karol Kadłubek
*Narodowy Związek Byłych Żołnierzy - przewodniczący Józef Krasoń
*Związek Hallerczyków - przewodniczący Jerzy Mosler
*Klub Sportowy ,,27 Orzegów"
*Katolickie Stowarzyszenie Mężów - powstało w 1891 r.przewodniczący-J.Matura
*Katolickie Stowarzyszenie Kobiet - powstało przed 1938 roku
*Chór Mieszany im . Fryderyka Chopina - założony w 1909 roku przez Adama Huloka
*Związek Gminny ,,Sokół" - przewodniczący J.Jańczyk
*Związek Kolejarzy - przewodniczący Teodor Bombis
*Związek Posiedzicieli Domów i Gruntów - Dominik Gryska
*Straż Pożarna
*Związek Obrony Kresów Zachodnich - Ignacy Blaut
*Towarzystwo Polek - p. Goniwiechowa
*Związek Pracowników Umysłowych - Ryszard Seiter
*Chrześcijańska Demokracja - Władysław Słowik
*Narodowa Partia Robotnicza - Kaczmarek
*Związek Zawodowy Pracowników Oddział Górników - Kaczmarek
*Związek Zawodowy Pracowników Oddział Maszynistów - H.Matura
*Związek Uchodźców Śląskich - Jan Trzęsiok
*Związek Podoficerów Rezerwy
*Związek Radioamatorów
*Flota Narodowa
*Związek Marynarzy - J Króliczek
*Kongregacja Mariańska - założona w 1907 roku -przewodnicząca F. Dehn
*Verband Deutscher Katholiken - Rusin
*Centralny Związek Zawodowy Polski Oddział Górników - Antoni Pawlik Christliche Gewerkschaft- Karol Skoberla
*Deutsch Katholiken Fremenbund -Rothur
*Związek Hodowców Królików- Paweł Wojciechowski
*Towarzystwo Przyjaciół Muzyki
*Sodalicja Mariańska
*Towarzystwo Czytelni Ludowych
*Związek Nauczycielstwa Polskiego
*Związek Strzelecki
*Towarzystwo Pomocy Młodzieży Polskiej w Niemczech
*Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej -powstałe przed 1931 r. przewodniczący J.Waletko
*Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej (powstałe przed 1938 r.)
*Kolumna Sanitarna - Karol Sornak
* Związek Harcerski
*Związek Inwalidzki Górników i Hutników
* Związek Zawodowy Polski Oddział Metalowców
*Koło Przyjaciół Harcerstwa Polskiego
* Liga Obrony Powietrznej Państwa
*Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia - powstało w 1923 roku

***


przed pierwszą wojną istniały jeszcze takie organizacje jak
*Stowarzyszenie Św. Rodziny założone w 1896 roku
*Zakon Św.Franciszka założony w 1897 roku
*Koło Śpiewu Orzegów założone w 1896 roku
*Bractwo Najświętszego Serca Pana Jezusa
*Żywy Różaniec
---źródło; Zarys Dziejów - Ruda Śląska -Bernard Kopiec---


* KATOLICKIE STOWARZYSZENIE MŁODZIEŻY MĘSKIEJ *
górny rząd od lewej; (?) Porada Konrad , Porada Jan , (?) Hahn ,(?) Porada Ludwik
rząd środkowy od lewej ; Drzyzga,(?) (?) Tworek Bernard , (?) Jeleń , (?) , (?) Sojka Antoni , Macioszek Walenty ,(?) Stojer Jan
rząd dolny od lewej ;Barchański Walter , (?) Machoń Karol ,Kitel Konstanty ,Osdarty Jan , (?) Frychel Józef , Kolenda Alojzy ,Porada Albert


Tych miejsc dziś już nie ma


***


Orzegowski Dom Kultury

Jeszcze wszyscy mamy świeżo w pamięci budynek Orzegowskiego Domu Kultury, po którym to w chwili obecnej nie ma już śladu , a który to niemal przez całe ubiegłe stulecie służył mieszkańcom Orzegowa . W 1910 roku Zarząd Spółki Schafgotsch wybudował przy ulicy Bytomskiej Dom Związkowy .Była tam restauracja z dużą salą balowo - widowiskową na której często odbywały się przedstawienia teatralne . 0d roku 1929 w budynku tym zaczęło funkcjonować kino (historia kina w jednym z materiałów poniżej) Po II Wojnie Światowej w dawnym Domie Związkowym powstał Dom Kultury kop. Karol. Długo by pisać o wszelkich formach krzewienia kultury jakie miały miejsce w murach tego budynku .Zresztą opisując na stronie pewne zdarzenia z przeszłości Orzegowa nie sposób było nie odwoływać się do tego co miało związek z działalnością tej placówki .Mowa więc była o akordeonistach , o chórze mieszanym im.Chopina,o kinie a sam temat Domu Kultury przewija się na stronie od samego początku jej istnienia . Pierwszym jakimkolwiek wogóle materiałem na stronie było zdjęcie tego właśnie obiektu zrobione tuż przed jego rozbiórką . W niecałe dwa tygodnie kolejnym drugim umieszczonym tu zdjęciem były już niestety tylko jego ruiny.


Dom Kultury (1910-2004)


to samo miejsce obecnie


TYTA

Chyba każdy z nas pamięta ten dzień , kiedy po raz pierwszy jako pierwszoklasiści z wielkim przejęciem i powagą wybieraliśmy się do szkoły .Skończył się bezpowrotnie beztroski okres dzieciństwa , jeszcze tak całkiem nieświadomi tego co nas czeka stanęliśmy przed pierwszym w życiu i to od razu jakże poważnym wyzwaniem ,wchodząc przy tym w zupełnie nowe otoczenie. Jednym słowem , niesamowity ładunek emocji jak dla tak młodych ludzi.Nie będzie więc odkrywczym w tym miejscu stwierdzenie że tyta czy jak kto woli róg obfitości to nic innego jak pewien zabieg psychologiczny ze strony rodziców mający na celu osłodzenie i to w dosłownym tego słowa znaczeniu ,początków edukacji swych pociech jak również i zachęcenie ich w ten sposób do nauki.Zwyczaj obdarowywania pierwszoklasistów tytami wywodzi się prawdopodobnie z Niemiec a u nas najbardziej powszechny jest na Śląsku , choć w o wiele mniejszym stopniu znany jest również na Opolszczyżnie a także na Warmii i w Wielkopolsce. Po raz pierwszy zwyczaj ten odnotowano w okresie międzywojennym,wtedy to tyty dostawały od rodziców tylko dzieci z zamożnych mieszczańskich rodzin . Dopiero w latach 60-tych zwyczaj ten był już szczególnie u nas na Śląsku bardzo rozpowszechniony . Zawartość i materiał z jakiego były wykonywane tyty też na przestrzeni lat bardzo sie zmieniały.Kiedyś były to kartonowe rożki do których rodzice wkładali zakupywane przez siebie łakocie (maszkyty)były to zwykle cukierki jakieś wafelki ,orzechy itp. Dziś w zależności od zasobu portfela można kupić gotowe już ,błyszczące z kolorowymi nadrukami tyty z zawartością w różnorodnym asortymencie.


1966 rok -dzieci z przedszkola przy szkole 37 , w przededniu rozpoczęcia swej edukacji w pierwszej klasie
u góry od lewej ; p.Pipa ,(?),(?)p.Adamiec (kierowniczka przedszkola)
w górnym rzędzie od lewej; Janusz Owczarek , Edward Pająk, Janusz Zborowski ,Marek Gołąbek , Andrzej Walocha, Krystian Nowiński(+), (?)
środkowy rząd od lewej; Ilona Grzyk , Urszula Bigemajer,Andrzej Waletko(+), ...Jaromin , Jerzy Porada
dolny rząd od lewej ;(?) , Joanna Sikora , (?) , Barbara Pawlus

Tych miejsc dziś już nie ma


boisko na "Zandzie"

Stare archiwalne zdjęcia mają tę bezcenną wartość ,że pozwalają nam przypominać sobie o miejscach , wydarzeniach ,postaciach ,które zwykle upływający czas wydziera nam z pamięci.Dla młodszych pokoleń zaś są znakomitym przekazem tego co miało miejsce przed laty w czasach młodości ich rodziców i dziadków .Na przestrzeni chociażby ostatnich 50 lat w Orzegowie oblicze niektórych miejsc całkowicie się zmieniło . Co pewien czas w dziale tym prezentowane będą takie właśnie miejsca


na pierwszym planie boisko na Zandzie (dziś w tym miejscu szkoła podstawowa nr.6) Z tyłu za kąpieliskiem - pola na których w latach osiemdziesiątych powstało osiedle Powstańców Śląskich
KINO ŚWIATOWID

Któż z nas ,osób wieku średniego a już tym bardziej z grona tych bardziej sędziwych Orzegowian z sentymentem nie przypomni sobie czasów kiedy to szara codzienna rzeczywistość na moment przemieniała się w ucieczkę w inny wspaniały, bajeczny często nierealny świat .Dziś pozostały już tylko wspomnienia po tych niepowtarzalnych chwilach spędzonych w sali kina Światowid.
Już po kilku latach istnienia Katolickiego Domu Związkowego znanego nam później jako Dom Kultury dokładnie w roku 1928 dzierżawca tego Domu Brunon Pyka postanowił przerobić salę balowo-widowiskową , na której do tej pory odbywały się przedstawienia teatralne na salę kinową .W tym momencie konieczne były pewne dosyć poważne prace remontowe polegające na tym iż w związku z tym że nie można było dobudować kabiny projekcyjnej od strony ul.Stromej całą salę obrócono o 180 stopni tak by na drugim końcu sali w jednym z przylegających tam pokoi móc ulokować urządzenia projekcyjne.W miejscu gdzie była scena utworzono lożę. Początkowo sala ta mogła zmieścić 310 widzów jednak ze względu na złą widoczność konieczna była likwidacja dwu pierwszych rzędów


to ten właśnie projektor w magiczny sposób odrywał nas od rzeczywistości

Uroczyste otwarcie kina nastąpiło 11 listopada w 1929 roku . Wówczas kino to nazywało się Royal .Pierwszym wyświetlanym filmem był ,,Policmajster Tagajew"W momencie końca dzierżawy (1932 rok) całego budynku przez Brunona Pykę na jakiś czas kino przestało funkcjonować.W roku 1933 kolejnym dzierżawcą został Alojzy Ledwig . Odtąd kino nazywało się ,,Casino"do momentu jednak aż kolejny dzierżawca Jerzy Patas zmienił nazwę na ,,Światowid", po czym wkrótce w okresie okupacji przywrócona została ponownie nazwa ,,Casino" Do nazwy najbardziej nam znanej,, Światowid" powrócono w roku 1952 kiedy to kino to stało się kinem związkowym.
To tyle historii.Jak tylko sięgnąć pamięcią seanse w tym kinie zawsze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem . Opowiadali o tym dziadkowie opowiadali rodzice a my też wiemy doskonale że tak bywało. Na dwie nieraz i więcej godzin przed filmem ustawiały się ogromne kolejki , ba kolejki - tabuny przepychających się łokciami , idących po trupach , byle by dostać upragniony bilet.Mam to dziś przed oczami , ten moment gdy rozchylaly się wahadłowe drzwi do holu gdzie znajdowała się kasa , panie bileterki ubrane w służbowe fartuchy ,na ścianach rozwieszone portrety gwiazd polskiego kina , Gustawa Holoubka , Andrzeja Łapickiego . Ignacego Gogolewskiego ...
Tak jak teraz nieodzowny przed wejściem na salę kinową jest zakup popcornu , tak wtedy wszyscy zapełniali kieszenie prażonym słonecznikiem.Gdy tylko światła gasły na sali wszyscy jak zahipnotyzowani wlepiali oczy w ekran .Wtedy to też potężna moc bijąca z ekranu manipulowała bez końca naszymi emocjami ,niezapomniane zbiorowe salwy śmiechu przy każdej komicznej sytuacji, bądź ocieranie łez a nieraz i łkanie i to nawet tych największych ,,twardzieli orzegowskich"w tych filmach z gatunku ,,wyciskaczy łez". Taka oto scena przypomniała mi się z tamtych czasów . Ostatnia część przygód wielkiego wodza indiańskiego ,,Winetou" Dzieje się rzecz na którą nikt z nas nie był przygotowany . Ten niezwyciężony dotąd wojownik staje w obliczu śmierci . Nie będzie go już z nami . Z wolna co niektórzy zaczynają ocierać łzy , po chwili słychać autentyczne ,,ślimtanie" niektórzy już głośno łkają, wiemy że już nic nie jest w stanie przywrócić życia naszemu bohaterowi .To już koniec .I nagle taki jeden z pierwszego rzędu który najwyraźniej się nie mógl z tym pogodzić a o którym się gadało ,,że mioł lekko pod górka" na cały głos się wydziera ,,Winetouuu!!!!! - czerwony bracie - niy umiyrej!!!! "....i wtedy poprzez łzy sala wybuchnęła śmiechem
Nie było to nasze kino na miarę takich obiektów jakimi dziś dysponują multi kina .Wszystkie miejsca siedzące znajdowały się na jednym poziomie ,stąd nieraz jak się miało pecha oglądało się plecy ,,wielkoluda" który siedział przed nami .Zimą w trakcie filmu , panie z obsługi przykładały węgla do ogromnego pieca stojącego przy bocznej ścianie sali.A samo zachowanie widowni .No cóż..Nie zawsze to były salony . Pomijając te jakby na to nie patrzeć niechlujne trochę dłubanie słonecznika, to na sali co niektórzy popalali po kryjomu papierosy , a i picie tanich win tez miało miejsce . Interwencje pań bileterek a w sytuacjach poważniejszych i samego p.Huloka kierownika Domu Kultury było czymś bardzo powszechnym. No i przeszkadzacze czyli Ci którzy zaliczali filmy po kilka razy tylko po to żeby na kolejnym seansie opowiadać na głos kolegom co teraz nastąpi . Pamiętamy chyba jak po sali co rusz niosło się..." te a pa tera" Te wszystkie nazwijmy to niedogodności nie mąciły nam jednak tego wspaniałego klimatu jaki tworzył się w sali kina ,,Światowid" ,kina które od ponad ćwierć wieku już nie istnieje , a mimo to w naszej pamięci na zawsze będzie się kojarzyło jako miejsce totalnego odlotu , oderwania od nie zawsze kolorowej rzeczywistości , miejsce zupełnie magiczne.

Nauczyciele szkoły 38 (druga połowa lat30-tych)

Dochodzą do mnie również takie zdjęcia jak to poniżej ,kiedy w momencie gdy je otrzymałem nie było do niego żadnego opisu dotyczącego okresu z którego pochodzi ani też nie były podane nazwiska widniejących tam nauczycieli . W chwili obecnej wiele danych związanych z tym zdjęciem zostało dołączonych ,być może z dalszą pomocą użytkowników tej strony uda się ustalić nazwiska pozostałych do tej pory nierozpoznanych nauczycieli


siedzą od lewej; (?) , p.Zawadzianka , p.Jadwiga Schubert (z d.Ptok) nauczycielka w szkołach 38 a również i w 37, (?),(p.Ala?)p.pPtok
stoją od lewej; (?) ,(?) dyrektor szk.Teofil Piekus ,(?) , (?)


NAUCZYCIELE


Wspominając lata szkolne , często myślami jesteśmy przy tych , którzy nieraz dawali nam niezły wycisk , zamęczali nas lekturami , wzorami , wykresami i pytaniami typu ,, co autor miał na myśli" Dziś po latach możemy im być wdzięczni , bo jakby na to nie patrzeć to dzięki nim jakaś tam wiedza na poziomie szkoły podstawowej do głowy nam jednak weszła.Na zamieszczonym poniżej zdjęciu uśmiechają się do nas nauczyciele szkoły podstawowej nr.37 do której uczęszczałem i tak się składa że wszyscy Ci nauczyciele kiedyś mnie uczyli .Nie ma niestety na tym zdjęciu mojej długoletniej wychowawczyni pani Klimek, którą zawsze będę wspominał bardzo ciepło i serdecznie.




w tylnym rzędzie; p.Weber p. Zaszkodna p.Szmidt p.Morawiec z przodu; p.Wiench p.Góral p.Grochocka, dyr.szk.p.Kuś p.Kluge p.Janicki


Czyny społeczne.


Dziś samo pojęcie określenia; czyn społeczny mocno się już zdewaluowało i jest raczej reliktem epoki jak to niektórzy nazywają socjalistycznej propagandy sukcesu .Dziś również do owych czynów społecznych próbuje się też niepotrzebnie dorabiać jakąś ideologię deprecjonując przez to znaczenie tego określenia .Bywało i owszem, że nieraz na te czyny chodzono z nakazu , niekoniecznie z własnej woli , jednak z perspektywy minionego czasu należy odnieść się mimo to pozytywnie do tej formy zaangażowania głównie lokalnych społeczności .Bo już pomijając namacalny wymiar tych czynów w postaci powstawania niezliczonych obiektów służących nam w różny sposób ,należy również wspomnieć o innych wartościach jakie wyzwalane były podczas uczestnictwa w tych czynach .Pobudzenie aktywności społecznej szczególnie w tych mniejszych społecznościach lokalnych takich właśnie jak Orzegów dawało poczucie ,że można samemu mieć jakiś wpływ na wygląd naszego najbliższego otoczenia .Zacieśniały się więzy między mieszkańcami tworzącymi wspólne dobro .To wspólne dobro było później też darzone szczególnym poszanowaniem a jednocześnie dumą która wynikała z tego, że ktoś osobiście przyczynił się do powstania czegoś co mogło służyć nie tylko jemu ale i najbliższym. Można dziś o tym mówić lekceważąco, a nawet kpić z tych którzy bez jakiejkolwiek korzyści finansowej brali udział w tych czynach ale nikt nie zaprzeczy , że w latach 60 i 70-tych właśnie dzięki takiemu społecznemu zaangażowaniu Orzegów radykalnie zmienił swe oblicze.





Przed prawie 50 laty przy znacznym udziale społeczności orzegowskiej zaczęto budowę kąpieliska , które służyło nam później przez wiele lat ,dzisiejszy stan tego obiektu jest zbliżony do tego jaki oglądamy powyżej na zamieszczonym zdjęciu sprzed połowy wieku..... tyle tylko, że na czyn społeczny już tym razem nie ma co liczyć


To nie gdzie indziej jak w Orzegowie czyn społeczny trafił na wyjątkowo podatny grunt .Z początkiem lat sześćdziesiątych społeczeństwo nasze masowo uczestniczyło w likwidowaniu i zagospodarowywaniu nieużytków i budowie obiektów użyteczności publicznej . W dzielnicy naszej w ciągu paru lat dokonano ogromnych przeobrażeń , w wyniku ,których przyznano nam aż czterokrotnie pierwsze miejsce w dorocznym konkursie na najlepiej zagospodarowaną dzielnicę miejską ,na Śląsku. Na hałdach i nieużytkach oprócz amfiteatru i muszli koncertowej oraz innych obiektów służących rozwojowi kultury powstały nowe boiska ,bieżnie , lodowisko a w miejscu dzikiego stawu zbudowano piękne kąpielisko. Chlubą dzielnicy stała się najnowocześniejsza w owym czasie na Śląsku klubowa hala sportowa wyposażona w funkcjonalne zaplecze .W tworzeniu tych obiektów z entuzjazmem angażowała się znaczna część społeczeństwa orzegowskiego.





Te planty mieszczące się przy ulicy warszawskiej zostały również całkowicie wykonane w czynie społecznym przez naszych mieszkańców

Tak wracając myślami w okres swojej młodości nawiązując do tego zdjęcia plant ,(szkoda że nie można ich ukazać w kolorze bo naprawdę było to miejsce pełne uroku) przypominam sobie że mając po 15-20 lat bez żadnego ponaglania starszych, zupełnie z własnej inicjatywy każdego roku wiosną braliśmy się za generalne porządkowanie tego miejsca malowaliśmy ławki, płotki, huśtawki, sadziliśmy kwiaty .Nie wiem może się mylę ale z całym szacunkiem dla dzisiejszej młodzieży , jakoś tego w tych czasach sobie nie wyobrażam
Komentarze
#1 | Barman: D dnia październik 28 2009 17:44:16
Ładna prezentacja ; )
#2 | Ritta dnia grudzień 05 2009 19:09:19
świetne. uwielbiam stare fotografie.
#3 | RoX dnia marzec 17 2010 20:06:08
Co to za budynek przy ulicy Bytomskiej, koło oczyszczalni ścieków??? Chętnie poznam historię trgo opuszczonego miejsca... ; )))
#4 | Jurpo dnia kwiecień 06 2010 19:10:04
o który dokładnie budynek chodzi czy o ten znajdujący sie tuż za mostem idąc w strone oczyszczalni ?czyli były hotel robotniczy tzw.szlafhaus .Pytam bo każdy Orzegowianin wie co tam kiedyś było więc przypuszczam że pytający jest spoza Orzegowa .
#5 | Jurpo dnia luty 21 2011 22:34:15
z działu tego usunąłem pozycje dotyczące prezentacji klas z różnych szkół i z różnych okresów , tematy te cieszyły się sporą popularnością bo przypomnę że pojawiły się tu zanim powstał portal nasza-klasa i wtenczas dzięki zamieszczonym tu zdjęciom kontakty nawiązało z sobą wielu byłych kolegów z ław szkolnych .Nie było sensu tego rozwijać w momencie gdy powstała nasza-klasa , nie wymazuję jednak z pamięci tamtych pozycji bo w swoim czasie były one bardzo interesujące ,
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
kontakt z administratorem
kontakt
PARAFIA ŚW.MICHAŁA W ORZEGOWIE

Portal PARAFII
Ruda Śląska

Portal Rudy Śląskiej
wirtualny spacer po Orzegowie

Wyświetl większą mapę
wirtualny spacer po Orzegowie
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

22/09/2017 01:12
Adrian Hajduk wywalczył srebrny medal Wojskowych Mistrzostw Świata w zapasach w stylu wolnym!!!

05/08/2017 13:46
Niestety rywalizacja w zapasach polega na tym ,że po pierwszej przegranej walce zawodnicy odpadają z dalszej fazy zawodów.Natalia przegrała minimalnie z silną przeciwniczką

05/08/2017 13:05
Nasze niestety bardzo słabo. Dominika Kulwicka -24 ostatnia. Natalia Strzałka - 15 na 20 zawodniczek.

03/08/2017 16:27
jutro Dominika Kulwicka i Natalia Strzałka od godz.9.00 rozpoczynają udział w MŚ juniorów https://unitedwor.
..stling.org

26/06/2017 22:06
Bierzmy się do roboty ! https://rudaslask.
..iscyt.html

26/06/2017 19:44
Głosuj na Orzegów https://rudaslask.
..iscyt.html

19/04/2017 14:48
W wieku 102 lat zmarła Ś.P. Irena Majzel.CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI!

19/04/2017 09:08

18/04/2017 19:00
Głosujmy na Rudę Śląską http://www.tvs.pl.
..-plebiscyt

14/04/2017 14:33
W wieku 64 lat zmarł śp.Henryk Baron .Pogrzeb 18 kwietnia o godz.8.15 w naszym kościele .Cześć Jego Pamięci !

09/04/2017 16:27
Dziękuję

08/04/2017 21:23
piękne te zdjęcia Smile

07/04/2017 22:40

06/04/2017 19:04

01/04/2017 17:23
Lewandowski zdobył dziś 3 bramki w meczu Bundesligi!

Wygenerowano w sekund: 0.06 2,975,396 Unikalnych wizyt