Lipiec 21 2017 10:51:36
ROZMOWY Z...
*Gabriela Kotkowiak
*Jerzy Sobera
*Rudolf Fronczek
*Bronisław Machoń
*Karolina i Adam Krawczyk
*Bogusław Poważa
Orzegów
*** Powrót do strony głównej

Historia
Orzegowianie
Orzegów 1939 -1945
Parafia
Sport
Informator
*Ulice Orzegowa
Powspominajmy
Galeria Zdjęć
*Osiedle
*ORZEGÓW
*Pejzaże
*Orzegowianie w mundurach
*Stary Cmentarz
*Orzegów zmienia swe oblicze
*Orzegowianie na fotografii
*Konkurs Plastyczny
*Kąpielisko
*podwórka i obiekty wypoczynkowe w latach 60-tych
orzegowskie filmiki
*Rok Sportu Orzegowskiego
*Centralna impreza Roku Sportu Orzegowskiego
*Ratusz
*inauguracja 710 lecia Orzegowa
*710 lat Orzegowa (podsumowanie)
*film dokumentalny o starym cmentarzu parafialnym
*rewelacyjne ujęcia Burloch -Areny w meczu KS Igloo Rugby Ruda Śląska z reprezentacją Polski
*otwarcie toru rolkarskiego na Burlochu (nightskating)
*otwarcie Centrum Inicjatyw Społecznych
(cis) *,,Przaja -mój Orzegów"
(cis) *,,Przaja -mój Orzegów"(2)
*obchody 700-lecia Orzegowa
*wspomnienia z baraków
Aktualnie online
· Gości online: 3

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 186
· Najnowszy użytkownik: Natalia
Statystyki
statystyka
pogoda w Orzegowie
*Pogoda
Przetłumacz stronę

Bronisław Machoń

******************************
Niezliczone definicje pojęcia mała ojczyzna ,choć różniące się nieco od siebie , mogły by się zmieścić w stwierdzeniu iż jest to przestrzeń bez wyraziście określonych granic, istotną rolę w jej konkretyzacji spełnia subiektywna świadomość społeczności utożsamiającej się z nią.
Czyli mówiąc o małej ojczyźnie nie myślimy wyłącznie do końca o jakimś obszarze administracyjnym .,
Mała ojczyzna powstaje raczej w głowie i inspirowana często jest naszą przeszłością związaną z miejscem urodzenia i młodością. Nasza wyobraźnia niezwykle jest podatna na wracanie pamięcią do miejsca z którego się wywodzimy .Chcemy też przez to utożsamiać się z tym miejscem tym bardziej że nosi ono za sobą wielopokoleniowy bagaż zakorzenionych tu tradycji ,historii, dorobku kulturalno –społecznego w wielu przypadkach pozostawionego nam przez naszych przodków .


******************************


Orzegów -moja Mała Ojczyzna




Bronisław Machoń



*****************************



Pyt. Choć w Orzegowie nie mieszkasz już od wielu lat , ten Orzegów ciągle gdzieś tam w tobie jest , jeżeli ktoś by poszukiwał takiego klasycznego, modelowego przykładu kogoś kto odnajduje w miejscu z którego się wywodzi swoją małą ojczyznę to musi go widzieć w Tobie .

B.M. Skoro mała ojczyzna inspirowana jest naszą przeszłością związaną z miejscem zamieszkania i młodością no to muszę przyznać ,że ta moja inspiracja jest nad wyraz bogata .W Orzegowie mieszkałem 28 lat .W 1976 roku przeprowadziłem się do Radzionkowa , gdzie do tej pory mieszkam .Spędziłem tu okres , w którym na moich oczach nasza dzielnica wyjątkowo prężnie się rozwijała .Moje dzieciństwo i młodość zbiegła się z czasem niewątpliwej świetności Orzegowa . Wspomnienia więc muszą być wyłącznie pozytywne .Były to czasy biedne ale jakże radosne i beztroskie . Mieszkałem w przy ul. Warszawskiej 16.


plac zabaw -stworzony w czynie społecznym przez tutejszych mieszkańców


Mieszkańcy naszego domu byli jedną wielką rodziną. Dom i jego otoczenie traktowali jak swoje i należycie o nie dbali. W soboty było wspólne wielkie sprzątanie. Kobiety - mycie i sprzątanie sieni, mężczyźni - zamiatanie placu. Potem doszło jeszcze porządkowanie naszego placyku zabaw, który mieszkańcy i ci starsi i ci młodsi wybudowali w czynie społecznym przy materiałowej pomocy kopalni.

Pyt. W okresie Twojej młodości ,młodzież nie mogła narzekać na brak możliwości ciekawego i pożytecznego spędzania czasu .Można było wręcz przebierać w wszelkiego rodzaju propozycjach .Jak ty wtedy korzystałeś z tak przebogatej oferty.

B.M. Zgadza się ,każdy z nas mógł coś znaleźć dla siebie .W zakresie kultury i sportu każdy mógł się na swój sposób realizować . Poza korzystaniem z biblioteki i częstego odwiedzania kina nie uczestniczyłem w zajęciach z żadnej z wielu sekcji działających przy naszym Domu Kultury .Bozia nie obdarzyła mnie jakimś szczególnym talentem .Od najmłodszych lat natomiast zapałałem miłością do sportu .Stałem się nie tylko kibicem sportu ale przede wszystkim pod różnymi postaciami go uprawiałem. Piłka nożna (słynne wety), pływanie na naszym basenie, biegi dookoła domu, rower, ping-pong w świetlicy koksowni, no i siatkówka na naszej hali jako rozgrywający KS"27" Orzegów w klasie B i A z trenerem śp. Alojzym Przybylskim.Niestety, ze względu na likwidację sekcji siatkówki moja przygoda ze sportem wyczynowym szybko się zakończyła. Potem jeszcze 2-3 lata byłem sędzią siatkówki. Siatkówka pozostała moją ulubioną dyscypliną sportu. Oczywiście kibicowałem wtedy też naszym orzegowskim"Orłom" wśród których był mój starszy kolega i sąsiad Rudolf-Jerzy Fronczek


B.Machoń wraz z kolegami drużyny siatkarzy KS 27 Orzegów


Pyt. W tym wszystkim musiały też być pewne obowiązki jakie na co dzień trzeba było spełniać .

B.M. Oczywiście , jak u każdego tym podstawowym była szkoła i odrabianie lekcji w domu (chodziłem do nieistniejącej od lat szk.38, później uczęszczałem do Technikum Mechanicznego w Zabrzu) Nie miałem większych kłopotów z nauką, tak ,że mam dość dobre wspomnienia szkolne. Najfajniejsze w podstawówce były przerwy na których można się było wybiegać i pograć w piłkę. Ze wszystkich przedmiotów najbardziej lubiłem wychowanie fizyczne.Chociaż szkoła nie miała sali gimnastycznej to zimą były sanki na Machniku (narty były marzeniem), jak było ciepło to na boisku skoki, biegi, piłka i nawet gra w palanta oraz gra w dwa ognie, gdzie musieliśmy się sporo namęczyć, żeby wygrać z dziewczynami, które świetnie "amortyzowały"nasze rzuty piłką.Tydzień szkolny miał 6 dni, w sobotę też się szło do szkoły. Potem trzeba było w domu pomóc przy sprzątaniu placu.Sobotnie popołudnie i niedziela to kino ( z niezapomnianymi porankami) i mecze KS 27 Orzegów .To było coś na co czekało się cały tydzień . W nawale tych tygodniowych obowiązków i szkolnych i tych domowych zawsze jednak znalazł się czas na zabawę na placu. Odrapane łokcie, kolana, podarte spodnie czy buty nie były czymś szczególnym .Był to czas wyjątkowo beztroski .Jako dzieci mieliśmy swoje sprawy i problemy dorosłych niespecjalnie nas interesowały. O wojnie która dopiero co się zakończyła w naszym domu mówiło się niewiele. Dopiero jak trochę podrosłem to dowiadywałem się trochę więcej. Moja mama w czasie wojny straciła rodziców i najmłodszego brata. Mój dziadek (ojciec mamy) był powstańcem śląskim. Po wybuchu wojny został aresztowany i zginął w obozie koncentracyjnym. Babcia niedługo potem zmarła ze "zgryzoty" (słowo mojej mamy). Pomimo, że dziadek był powstańcem śląskim i zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym, to jego trzej synowie zostali wcieleni do Wehrmachtu. Najmłodszy miał zaledwie 17 lat i zaginął na froncie wschodnim. Dla mojej mamy były to dramatyczne przeżycia i dlatego nie chciała do nich wracać.

Pyt. Zatrzymajmy się przy wątku rodzinnym ,pochodzisz z takiej prawdziwej porządnej śląskiej rodziny .Można by nawet powiedzieć dosyć mocno odbiegającej w swym modelu i charakterze od rodzin współczesnych ,które gdzieś w tym obecnym zagonionym świecie gubią te podstawowe wartości jakie winny być pielęgnowane w każdej rodzinie .Możesz w jakiś sposób wprowadzić nas w klimat domu w jakim się wychowywałeś?


Bronisław Machoń pierwszy z lewej wraz z rodzeństwem i rodzicami w dniu I Komunii Świętej brata Piotra


B.M.Urodziłem i wychowywałem się w typowej śląskiej rodzinie.Ojciec pracował na kopalni, mama zajmowała się domem i dziećmi (było na czworo : 2 starsze siostry, ja i młodszy brat). Do rodziców zwracaliśmy się "za dwoje - przez WY". W domu się "godało" chociaż nikt z nas nie miał kłopotów z poprawną polszczyzną. Rodzice starali się wychować nas zgodnie z zasadami wiary katolickiej, uczyli nas szacunku dla starszych, życia w zgodzie z innymi ludźmi i wielu innych rzeczy. Czy im się to udało - nie do mnie należy ocena. Ojciec był bardziej surowy, wymagający,czuliśmy do niego większy respekt, za to mama zawsze starała się łagodzić wszelkie spory, które w 6-cio osobowej rodzinie od czasu do czasu się zdarzały. Oczywiście jak w każdej rodzinie zdarzały się też i "ciche dni", ale dzięki mamie nie trwały zbyt długo.Materialnie nie powodziło się nam najlepiej, bo tylko ojciec pracował. W wakacje mama jeździła na kolonie jako kucharka i zabierała nas (dwójkę lub nawet trójkę) ze sobą.



rodzeństwo ; od góry Joanna,Róża, Bronisław ,Piotr

Ojciec w tym czasie zawsze coś w domu remontował i oczywiście oszczędzał trochę pieniędzy. W ten sposób rodzice mogli porobić różne sprawunki, których z pensji ojca nie byli w stanie zrobić. Tak jak wiele innych rodzin żyliśmy skromnie, ale jednak z dużym sentymentem wspominam tamte czasy szczególnie teraz, kiedy rodzice już nie żyją.

Pyt. Orzegów tamtych lat nierozerwalnie musi się kojarzyć każdemu z istniejącymi wtedy kopalnią Karol i koksownią .Zakłady te dawały pracę większości orzegowskim rodzinom .Wspomniałeś o ojcu , który pracował na ,,Karolu” . Synowie jednak nie poszli w jego ślady.

B.M. Swój rozwój w latach 60-70 ub. wieku Orzegów zawdzięcza właśnie przede wszystkim kopalni Karol i w mniejszym stopniu koksowni Orzegów. Zakłady te pomimo, że zatruwały nam środowisko zapewniały utrzymanie wielu rodzinom. Chyba prawie każda orzegowska rodzina była związana zawodowo z kopalnią czy koksownią. Nie inaczej było u mnie. Na kopalni pracował mój ojciec i siostra, a wcześniej dziadek. Dalsza rodzina (wujkowie, kuzyni) też pracowali na kopalni czy koksowni. Ja sam zaliczyłem zaledwie miesięczny (w wakacje) epizod w warsztacie mechanicznym na kopalni.Uznałem ,że na dole nie ma okien więc wybrałem inną drogę zawodową, pracując w Zakładach Naprawczych Przemysłu Węglowego w Bytomiu, Jednak w czasie spotkań rodzinnych starsi zawsze "fedrowali i koksowali" tak, że ze z tymi sprawami byłem zawsze na bieżąco

Pyt. W 1982 roku za sprawą młodszego brata Piotra , w waszej rodzinie nastąpiło wyjątkowe wydarzenie

B.M. Święcenia kapłańskie mojego brata były chyba najważniejszym wydarzeniem nieporównywalnym z innymi wydarzeniami w naszej rodzinie.Przyznam szczerze, że byłem zaskoczony decyzją brata o zostaniu księdzem, rodzice i siostry chyba też. Brat studiował najpierw w Krakowie (tam było śląskie seminarium), a kończył studia już w Katowicach. Święcenia kapłańskie w katedrze w Wielki Czwartek to było ogromne przeżycie dla całej rodziny. Potem uroczysta msza prymicyjna w naszym kościele.



msza prymicyjna ks.Piotra Machonia -Orzegów 1982 rok

Przyjęcie prymicyjne odbyło się w świetlicy ogródków działkowych. Był to rok 1982 - stan wojenny, wszystko na kartki, ale dzięki pomocy rodziny, krewnych, znajomych bliższych i dalszych - ku zadowoleniu mamy wypadło dobrze. W tym roku mija 30 lat od tych uroczystości. Rocznice, urodziny, msze za rodziców to okazje do spotkań rodzinnych. Brat jako jedyny bo najmłodszy z naszego rodzeństwa jest jeszcze "czynny zawodowo" i w związku z obowiązkami proboszcza nie zawsze ma czas.



zdjęcie rodzinne podczas przyjęcia prymicyjnego

Pyt. Jaki masz w tej chwili kontakt z Orzegowem , jak często tu bywasz

B.M. Mieszkam od lat w Radzionkowie więc siłą rzeczy moje więzy z Orzegowem są trochę słabsze. Nie znaczy to jednak, że Orzegów przestał być dla mnie ważny. Zawsze chętnie tu przyjeżdżam czy to z jakiejś okazji czy też nawet bez szczególnego powodu . Jak żyli rodzice to bywałem tu jednak częściej . Te spotkania rodzinne zawsze były i są okazją do powspominania czasów świetności Orzegowa i zawsze dowiaduję się co aktualnie w Orzegowie się dzieje. Teraz, kiedy Orzegów ma 3 strony internetowe to faktycznie jestem na bieżąco z życiem Orzegowa zarówno tym świeckim jak i religijnym. Cieszy mnie każda dobra wiadomość i chciałbym żeby tych dobrych wiadomości jak np. sprawa szpitala było jak najwięcej. Utrzymuję trochę kontaktów ze znajomymi z lat młodości , którzy rozjechali się po świecie, głównie przez telefon , e-meile i naszą –klasę . Jak żyli rodzice to zawsze z żoną i synami byłem na odpuście, teraz to się trochę pozmieniało. Staram się brać udział w różnego rodzaju plebiscytach internetowych dotyczących Orzegowa. Ogromną satysfakcję dało mi wygranie pierwszej edycji "fotozagadki" na orzegowskiej stronie internetowej .Nagroda, którą za to zwycięstwo otrzymałem jest dla mnie cenną pamiątką. Chociaż już tyle lat mieszkam poza Orzegowem to pamiętam, że tu się urodziłem, tu spędziłem beztroskie lata mojego życia i chociaż mam dwie "Małe Ojczyzny" to Orzegów zawsze będzie tą pierwszą.

Pyt. Było sporo o tym etapie życia , który spędziłeś w Orzegowie ,od lat mieszkasz w Radzionkowie tam założyłeś rodzinę . Opowiedz w kilku słowach jak dziś wygląda Twoje życie .

B.M. Ponad 28 lat mieszkałem w Orzegowie ,a teraz już ponad 36 lat mieszkam w Radzionkowie, gdzie się ożeniłem. W tej chwili jestem już na emeryturze, ale wcale się nie nudzę - co więcej - stale mi brakuje czasu. Jestem dziadkiem kochanej wnuczki o śląskim imieniu - Karolinka. Od poniedziałku do piątku razem z żoną przez ponad 8 godzin dziennie opiekujemy się tym naszym blondwłosym, niebieskookim "żywym srebrem". Moja rodzina to żona Anna (od ponad 36 lat ta sama), starszy syn Tomek z synową i wnuczką, młodszy syn Grzegorz - kawaler, pracuje w Londynie jako informatyk, no i pies Ares rasy sybierian husky. Wszystkie lub prawie wszystkie tradycje, wartości wyniesione przez żonę i mnie z domów rodzinnych są obecne w naszej rodzinie. Jakoś udało nam się połączyć obyczaje orzegowskie z radzionkowskimi. Wiadomo jednak, że czasy się zmieniły i np. relacje między rodzicami i dziećmi są dzisiaj inne niż były kiedyś, więc pewne sprawy uległy modyfikacji.

Pyt. Z perspektywy kogoś kto patrzy na naszą dzielnicę z boku ,jak postrzegasz Orzegów dziś .

B.M.Jako były mieszkaniec Orzegowa i aktualny Radzionkowa siłą rzeczy porównuję te miejscowości i niestety to porównanie dla Orzegowa nie wypada zbyt dobrze. Tak w skrócie można powiedzieć, że Orzegów był "własnością" kopalni i w mniejszym stopniu koksowni. Jak tych zakładów zabrakło to zaczęła się powolna degradacja Orzegowa. Na nieszczęście kop. Karol została przyłączona do kop. Szombierki znajdującej się w innym mieście. Kop. Szombierki miała swój klub ,swoje obiekty sportowe, kulturalne, mieszkalne i nie była zainteresowana Orzegowem. Całe szczęście, że nasza hala sportowa została przejęta przez Slavię, bo chyba dziś by jej już nie było . Po likwidacji kopalni władze Rudy Śląskiej chyba były zaskoczone, że muszą z miejskiej kasy dokładać do Orzegowa z którym przez całe lata był spokój, bo Miasto wyręczały kopalnia i koksownia . Budynki orzegowskie nieremontowane zaczęły się "sypać", szkody górnicze też miały negatywny wpływ na stan infrastruktury Orzegowa. Obiekty, które kiedyś były dumą Orzegowa - Dom Kultury ,basen, muszla koncertowa z amfiteatrem i wiele mniejszych obiektów -pozbawione gospodarza z prawdziwego zdarzenia popadły w ruinę. Dla mnie jest to niezrozumiałe, że przy takim deficycie mieszkaniowym doprowadza się budynki do takiego stanu, że nadają się tylko do rozbiórki, a wystarczyłoby je wcześniej wyremontować. Łatwiej jednak z miejskiej kasy wyremontować plac przed Urzędem Miejskim czy wybudować aquapark w Halembie. Można wtedy przeciąć wstęgę, urządzić huczną imprezę i pokazać się w telewizji. Nie jestem przeciwnikiem takich pomysłów, ale tu chyba ktoś pomylił priorytety. Może jednak i dla Orzegowa - w co mocno wierzę - zaświeci słońce i nie będzie już tą najbardziej zaniedbaną dzielnicą Rudy Śląskiej. Pierwsze oznaki poprawy są już widoczne. Kilka odnowionych elewacji, kilkanaście dachów, kanalizacja, chodniki - aktualni mieszkańcy Orzegowa wiedzą na pewno lepiej niż ja "emigrant". Obserwując to wszystko , co się dzieje w Orzegowie nie mogę tu nie wspomnieć o działalności Towarzystwa Miłośników Orzegowa, którego poczynania z dużą sympatią obserwuję. Wiadomo, że czasy czynów społecznych jak za śp. Maksymiliana Chroboka już nie wrócą, ale gdyby więcej mieszkańców Orzegowa było tak zaangażowanych jak TMO, to w Orzegowie z pewnością byłoby dużo lepiej.

Dziękuję za rozmowę.





marzec 2012


Komentarze
#1 | grazka dnia marzec 24 2012 12:03:06
Brawo BosakSmile
#2 | ankaszu dnia marzec 24 2012 15:29:46
Kurcze nareszcie widza zdjecie naszego placuSmile Jo juz pamietom go bez plotka z hustowkami... ale w ty piaskownicy sie wychowalachSmile i basenie tyz sie pluskalach i to prowda co godo Bosak... co sobota sprzatali my nasz plac... bylo super choc nie zawsze sie nom to podobalo ale pod czujnym okiem siostry Bosaka zawsze my to robieli....Mieszkancy naszego domu byli jak srogo familio....szkoda ze te czasy juz minoly, choc moje dziolchy tyz sie na tym placu bawiom ale to juz nie to samo co my.... Bronek podrowienia serdeczne do colki rodzinki.
#3 | Bronek dnia marzec 24 2012 16:15:13
Dzięki za brawa Smile i pozdrowienia, ale to zdjęcie naszego placu to zasługa Jurka, bo on je gdzieś znalazł. Ja niestety nie mam żadnego zdjęcia z tego czasu.
#4 | hanarys dnia marzec 25 2012 10:03:23
pozdrowiom super tak kiedys było kazdy starol sie aby jego plac boł fajny, teraz zostały wspomniynia pozdrowiomWink
#5 | xxmy$iaxx dnia kwiecień 10 2012 19:22:51
Dobreee ;P
#6 | bernard dnia kwiecień 30 2012 20:39:33
Pjyknieś to ujón,Bronek!Widać,ześ mjoł,mosz i dycki bydziesz mjoł Orzegów w nojwyrszyj zocy!
Pozdrowjóm-stary kamrat z BZNSmile-ów
#7 | AKJAKUT dnia październik 05 2012 07:29:44
Dopiero dzis byla szansa poczytac co powyzej - Brawo Bronek i Jurek -fajnie to oprawiliscie, to i wielu zrobiliscie uciecha. Takie perelki to jest dla ludzi o czym powspominac ale i brac co nieco za wzor ze wszystko mozna tylko trza chciec.. to i Orzegow by mogl dalej wracac do lepszy formy..Wspierac TMO i motywowac wiecej ludzi.... do akcji... zyc trzeba na codzien i nie czekac az cos... Super i robic tak dalej..
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [2 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Brak oceny]
Dobre Dobre 0% [Brak oceny]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
kontakt z administratorem
kontakt
tmo

portal Towarzystwa Miłośników Orzegowa - aktualnie w zawieszeniu
CIS

Centrum Inicjatyw Społecznych
PARAFIA ŚW.MICHAŁA W ORZEGOWIE

Portal PARAFII
Ruda Śląska

Portal Rudy Śląskiej
wirtualny spacer po Orzegowie

Wyświetl większą mapę
wirtualny spacer po Orzegowie
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

26/06/2017 22:06
Bierzmy się do roboty ! https://rudaslask.
..iscyt.html

26/06/2017 19:44
Głosuj na Orzegów https://rudaslask.
..iscyt.html

19/04/2017 14:48
W wieku 102 lat zmarła Ś.P. Irena Majzel.CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI!

19/04/2017 09:08

18/04/2017 19:00
Głosujmy na Rudę Śląską http://www.tvs.pl.
..-plebiscyt

14/04/2017 14:33
W wieku 64 lat zmarł śp.Henryk Baron .Pogrzeb 18 kwietnia o godz.8.15 w naszym kościele .Cześć Jego Pamięci !

09/04/2017 16:27
Dziękuję

08/04/2017 21:23
piękne te zdjęcia Smile

07/04/2017 22:40

06/04/2017 19:04

01/04/2017 17:23
Lewandowski zdobył dziś 3 bramki w meczu Bundesligi!

26/03/2017 15:36
Andrzej Sokalski z Pucharem Polski!!! Zawodnik ZKS Slavia Ruda Śląska Andrzej Sokalski zajął Im w kategorii do 74 kg, podczas rozgrywanego w Białogardzie Pucharu Polski w zapasach w stylu wolnym.

25/03/2017 10:02
w wieku 78 lat zmarł Adam Janicki ,długoletni nauczyciel w szkole podstawowej nr.37.Cześć Jego Pamięci!

13/03/2017 21:40
Mam pytanie do Krzyśka i Urszuli. Dlaczego Wy dyskutujecie w tym miejscu a nie w "od niedzieli do niedzieli". Za chwilę nie będzie wiadomo o czym dyskutujecie.

13/03/2017 10:47
Krzysiek..w grupie dzieci na placu jest chlopczyk od Jaroszow! Ale to ten starszy .....Stefan

Wygenerowano w sekund: 0.10 2,860,232 Unikalnych wizyt